Gdy pewnego wiosennego dnia, jeżeli mam być dokładna 16 marca, ujrzałam, iż premierę ma ta książka to od razu powiedziałam sobie: Muszę ją przeczytać! Co prawda czas, który dzielił mnie od premiery do przeczytania był, hmm ciut długi, to jednak uważam, że warto było czekać! A dlaczego? O tym już za chwilę :)
Autor: Kirsty Moseley
Tytuł: Chłopak,który zakradał się do mnie przez okno
Wydawnictwo: HarperCollins
Ilość stron: 351
Moja ocena na Lubimy Czytać: 7/10
48/100/2017
Autorka urodziła się w Hertfordshire. W 2000 roku zamieszkała z swoim mężem, który jest jej największym oparciem, w Norkfolk. Po kilku latach urodziła syna, z którego jest ogromnie dumna. Jej kariera pisarska rozwinęła się pod wpływem wsparcia obcych osób. Powodowana tym wsparciem, w roku 2012, wydała swoja pierwszą książkę pt. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Książka ta okazała się bestsellerem. Od tamtej pory nieustannie pnie się po drabinie swych marzeń.
Amber ma 16 lat. Jej życie w tym momencie wygląda na poukładane. Droga, którą przebyła, aby zaznać spokoju jest długa, a zaczyna się od złej sytuacji w domu. Dziewczyna jako dziecko była ofiarą tyrana domu - swojego ojca. Jednak dzięki pomocy brata oraz pewnego chłopaka, o imieniu Liam, jej życie wraca do normalności. Dzieje się tak, gdyż Liam co noc zakrada się do pokoju dziewczyny i pomaga jej przetrwać najgorsze koszmary. Co najzabawniejsze - na co dzień Amber nie znosi Liama, jednak nie może mu się oprzeć. Problem jednak w tym, że chłopak zmienia dziewczyny jak rękawiczki. Prawda natomiast jest zupełnie inna..
Cieszę się, że sięgnęłam po tą książkę. Po pierwsze umilała mi codzienną podróż do pracy, po drugie poznałam historię inną niż wszystkie, a po trzecie w końcu mogłam ją osobiście poznać i wyrazić swoje zdanie. Czytanie opinii innych osób jest naprawdę uzależniające ;). Właśnie do tych opinii chcę nawiązać. Otóż, po przeczytaniu tej książki byłam cała w euforii. Bardzo mi się spodobała, praktycznie od pierwszej strony nie mogłam się jej oprzeć. Nie oszukując się - jestem mega romantyczką oraz marzycielką, a ta historia jest po prostu w moim typie. Jednak zaglądając na Lubimy Czytać przeżyłam ogromne rozczarowanie! Opinii i recenzji jest mnóstwo, a tych pochlebnych jest naprawdę mało. I w pewnym momencie powiedziałam sobie: kurczę, przecież oni mają rację!. Jednakże, nie zamierzam przytaczać tutaj fragmentów recenzji, tylko odsyłam Was właśnie na Lubimy Czytać :). Mnie książka absolutnie się podobała, owszem jest trochę mało rzeczywista, ale o to moim zdaniem chodzi w książce. Z chęcią sięgnę po inne dzieła tej autorki i mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo takich książek szukam :)
A jakie jest Wasze zdanie o "Chłopaku, który zakradał się do mnie przez okno" ? Z miłą chęcią poczytam :)
PS Wybaczcie, że mnie nie było tak długo. W krótkim czasie pojawi się post co też takiego się wydarzyło :)
Tymczasem dziękuję, za przeczytanie i życzę miłego dnia! :)
Pozdrawiam, Kocia Matka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz