Witajcie!
Nadszedł w końcu czas, kiedy mogę podsumować poprzedni rok i dzięki temu zamknąć kolejny rozdział swojego życia :) Muszę na samym początku zaznaczyć, że rozdział ten był bardzo długi i niekoniecznie zawsze szczęśliwy :) Zacznę jednak od tego o czym opowiadam na tym blogu :)
Rok 2017 był słabym rokiem czytelniczym w porównaniu do poprzedniego. Nie zaliczyłam swojego wyzwania, konkretnie chodzi mi o "Sto książek w 2017 roku". Bardzo z tego powodu ubolewam. Dlatego w roku 2018 nie zamierzam narzucać sobie żadnych wyzwań. Jeżeli zacznę coś na ten temat pisać możecie śmiało mnie z tego rozliczyć :)
Rok 2017 był dla mnie ogromem wrażeń. Pierwszy rok mieszkania z narzeczonym, odpowiedzialność za nasze kocie dziecko - Larę, poszukiwania pracy, miejsca dla siebie, śmierć mojej ukochanej babci, która była dla mnie okropnym wstrząsem. Było kilka chwil, w których myślałam, nie mogę, nie mam na to czasu. Lecz blog czekał. I cieszę się. Dzięki niemu mam małą odskocznię od problemów. A świadomość, że ktoś mnie czyta sprawia mi jeszcze większą radość :) I za to pragnę z całego serca podziękować ;)
Nie biorę udziału w żadnym wyzwaniu, ale konkursie już tak. Konkretnie "Olimpiadzie czytelniczej". Podoba mi się sama idea tego konkursu. Mogę wygrać, robiąc to, co kocham - czytam.
Jeżeli chodzi o moją drugą miłość - Larę - także przeżyłam wiele trudnych chwil. Moja kotka rozchorowała się. Gdy ją wyleczyliśmy postanowiliśmy ją wysterylizować. Uwierzcie mi nie jest to nic przyjemnego, ale korzyści przynosi ogromne i z całego serca zachęcam do sterylizacji i kastracji swoich zwierząt domowych :) Dzięki temu są one o wile zdrowsze i bezpieczniejsze.
Rok 2017 był jednak również pasmem wielu radosnych chwil. Czas spędzony z ukochanym oraz Larą jest bezcenny. Docieranie się, wspólne święta - nie zamieniłabym niczego. No może poprawiłabym swoje podejście do życia na bardziej hmm realne? :)
Podsumowując w ten nowy rok wchodzę z ogromnym optymizmem i wiarą w swoje możliwości. Mam wiele postanowień noworocznych. To nimi się zajmę. A przede wszystkim chcę czytać. Najlepiej w towarzystwie mojego kota, pod kocem, a w ręku trzymać gorący kubek kakao. Tak widzę ten rok :)
Z całego serca dziękuję tym, którzy ze mną byli! Mam nadzieję, że nasze grono się powiększy :)
Z miłą chęcią poczytam o Waszych podsumowaniach :) A o postanowieniach tym bardziej :)
Dziękuję za przeczytanie :)
Życzę miłego dnia, Kocia Matka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz