niedziela, 12 listopada 2017

Moje spojrzenie na: Lauren Weisberger " W pogoni za Harrym Winstonem"

   W końcu udało mi się skończyć tą książkę! Dosyć dawno już zaczęłam ją czytać, ale z racji, że jest dosyć gruba, czytanie jej zajęło mi sporo czasu. Jak do tej pory z autorką spotkałam się przy okazji czytania "Portier nosi garnitur od Gabbany", gdzie się nie zawiodłam. Czy moje odczucia się zmieniły? Z chęcią Wam opowiem :)


Autor: Lauren Wiesberger
Tytuł: W pogoni za Harrym Winstonem
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 432
Moja ocena na Lubimy Czytać: 7/10
47/100/2017


   Lauren Weisberger urodziła się w Scraton w 1977 roku. Jako dziecko miała ambitne plany związane z astronautyką, lecz jej piętą achillesową były matematyka i fizyka, co uniemożliwiło jej rozwój w tym kierunku. Dlatego właśnie zdecydowała się na inny kierunek studiów - literaturę angielską. Po ukończeniu nauki autorka zaczęła podróżować. Gdy jej podróże dobiegały końca, Lauren postanowiła zamieszkać w Nowym Jorku, gdzie chciała pracować jako dziennikarka. Los się do niej uśmiechnął ponieważ uzyskała posadę asystentki redaktor naczelnej Vogue. Niestety kierunek ten okazał się tym złym. Dzięki temu jednak, autorka została poznana. W swoim dorobku ma takie powieści jak m. in.: Diabeł ubiera się u Prady, Portier nosi garnitur od Gabbany, W pogoni za Harrym Winstonem.

   Główne bohaterki - trzy przyjaciółki: Adriana, Leigh oraz Emmy, znudzone swoim dotychczasowym życiem zawierają pakt, który ma zmienić jego bieg. Pakt ten polega na wprowadzeniu do życia znaczącej zmiany. W ten sposób Adriana - zdolna zdobyć każdego mężczyznę - postanawia uciszyć swoja prawdziwą naturę i znaleźć tego jedynego; Leigh - kobieta, która ma wszystko dom, kochającego faceta, świetną pracę - zaczyna poważnie myśleć o rzuceniu wszystkiego gdzieś; Emmy natomiast - monogamistka, wierna i kochająca - po zakończeniu pięcioletniego związku pragnie skorzystać z rozkoszy przelotnych romansów.

   Ta książka może nie jest arcydziełem, ale pokazuje nam kilka prawd. Byłam dosyć zaskoczona, gdy na Lubimy Czytać spotkałam tak wiele negatywnych opinii. Osobiście uważam, że każda książka jest coś warta, trzeba tylko odpowiednio do niej podejść. "W pogoni za Harrym Winstonem" może nie należy do literatury wyrafinowanej, ale można przy niej miło spędzić czas, pośmiać się z zabawnych momentów, a czasem zirytować, gdy ciężko coś zrozumieć. Mam kilka ale - wydaje mi się, że ta historia nie powinna być aż tak długa, styl i gramatyka czasami były trudne do ogarnięcia, a bohaterki były jak dla mnie czasami ciężkie do rozróżnienia. Mimo to nie skreślam tej książki, a tym bardziej autorki. Oczywiście poprzednia książka, Lauren była moim zdaniem lepsza, ale to wcale nie oznacza, że mam kogoś przekreślić :)

   Uff ale się rozpisałam :) Podsumowując - chyba jeszcze raz wrócę do tej książki, żeby ją lepiej zrozumieć. Jeżeli chodzi o całokształt to podobała mi się i nie uważam, że nota jest za wysoka. Zdecydowanie polecam ją na leniwy wieczór (na pewno dzięki niej szybciej zaśniecie :D). A czy ktoś z Was czytał tą książkę? Jaki jest Wasz stosunek do niej? Z miłą chęcią podyskutuję na ten temat :)

Pozdrawiam, Kocia Matka


środa, 8 listopada 2017

Moje spojrzenie na: Danielle Steel "Pierwszy bal"

   Książkę "Pierwszy bal" zakupiłam ponad rok temu. Mimo iż jest cienka, to dopiero teraz znalazłam czas i ochotę, żeby ją przeczytać. Troszkę żałuję wydanych pieniędzy, ale myślę, że biblioteka na tym skorzysta :) Zapraszam do lektury :)



Autor: Danielle Steel
Tytuł: Pierwszy bal
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 175
Moja ocena na Lubimy Czytać: 5/10
46/100/2017




   Danielle Steel jest amerykańską pisarką, która na swoim koncie ponad 100 książek. Duża część z nich ukazała się w Polsce, dzięki czemu autorka cieszy się u nas dużą popularnością. Aktualnie jest mężatką. Steel znajduje się również w Księdze Guinnessa - jej książki ciągle utrzymują się na listach bestsellerów. Autorka jest rzecznikiem prasowym stowarzyszenia działającego na rzecz dzieci uzależnionych oraz przewodniczącą Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotecznego.

   Główną bohaterką "Pierwszego balu" jest Olymphia Rubenstein - matka czwórki dzieci, w tym bliźniaczek. Spokojne życie kobiety oraz jej rodziny przerywa zaproszenie. Zaproszenie, które budzi kontrowersje i dzieli rodzinę na pół. Otóż winowajcą jest bal debiutantek, na który to obie córki Olymphii zostały zaproszone. Reakcje dziewcząt są skrajnie różne. Pozostali członkowie rodziny również mają odmienne zdania. Dodatkowo na drodze realizacji planu zaprowadzenia córek na bal, Olymphia spotyka liczne przeszkody. Czy bal zdoła poróżnić rodzinę? Czy wszyscy wezmą w nim udział? Czy w ogóle się odbędzie?

   Jeżeli miałabym jednym zdaniem opisać tą książkę to myślę, że zabrzmiałoby to mniej więcej tak "książka miła, lekka i przyjemna, ale nudna". Otóż książka ciekawie się zaczyna, można pochłonąć ją w kilka godzin, bohaterowie są naprawdę przyjemni, ale mimo wszystko czegoś mi zabrakło. Występuje kilka zaskakujących sytuacji, ale nie są one na tyle poważne, że mogą wyraźnie zmienić bieg akcji. Troszkę żałuję wydanych pieniędzy, ale cóż to promocja robi z człowiekiem ;) Teraz podchodzę do tego trochę inaczej i myślę, że drugi raz bym jej nie kupiła. A szkoda, bo wydanie jest naprawdę ładne, jednak od książki wymagam czegoś więcej, niż tylko wyglądu.

   Nie wiem jak inne książki tej autorki wyglądają. Może, gdy poznam inne jej dzieła, będę mogła powiedzieć coś więcej na ten temat. Mimo wszystko polecam tą książkę takim młodszym nastolatkom ;) Wyobraźnia działa - zapewniam Was :)

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

niedziela, 5 listopada 2017

Moje spojrzenie na: Danuta Korolewicz "Dziewczyna z ulicy Ogrodowej"

   Jeju jaka okładka tej książki jest wspaniała! Taka żywa, kolorowa, no po prostu niesamowita! Był czas, kiedy to bardzo chciałam ją kupić. Cieszę się, że tego nie zrobiłam. A dlaczego? O tym przeczytacie poniżej :)

Autor: Danuta Korolewicz
Tytuł: Dziewczyna z ulicy Ogrodowej
Wydawnictwo: Lucky
Ilość stron: 223
Moja ocena na Lubimy Czytać: 5/10
45/100/2017

   Sięgając po tą książkę i spoglądając na autorkę, przyznam szczerze, nie miałam żadnych skojarzeń. Nie miałam absolutnie kim jest owa pani. Z pomocą przyszedł mi wywiad, którego udzieliła pani Danuta tutaj. Autorka swoją popularność zdobyła dzięki książce "Błękitne lato". Aktualnie przebywa na emeryturze i opiekuje się psem _ owczarkiem niemieckim.  Od dzieciństwa zawsze dużo czytała, a to w konsekwencji przełożyło się na jej pasję -  pisarstwo.

   Ciężko mi opisać bieg wydarzeń czy samych bohaterów, ponieważ książka ta jest ostatnią, która opowiada o historii Anny oraz jej przyjaciół. Żałuję, że przeczytałam tą część jako pierwszą. Może wtedy moja ocena byłaby o wiele wyższa, a ja sama mogłabym powiedzieć coś więcej na jej temat. Anna - z tego co wywnioskowałam - rozstała się z swoim chłopakiem. Bardzo to przeżywa, jednocześnie brakuje jej zdecydowania. Nie może określić swoich uczuć, prowadzi podwójną grę. Jeżeli chodzi o jej przyjaciół - kompletnie nie mogłam powiązać kto, z kim, dlaczego. Imiona okropnie mi się mieszały. Myślę jednak, że gdybym uzupełniła swoją wiedzę o poprzednie części to nie czułabym się tak pogubiona. Nie jest to absolutnie wina autorki. Styl jej pisania podobał mi się, akcja toczyła się w dobrym rytmie, przeczytałam ją praktycznie w jeden dzień. Szkoda tylko, że nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć. 

   Jeżeli tylko uda mi się poznać wcześniejsze fakty, to z miłą chęcią wrócę do tej notki i ustosunkuje się do niej :) Niestety ciężko było mi znaleźć poprzednie części, jednakże myślę, że los okaże się dla mnie łaskawy w tej kwestii :D 

Pozdrawiam, Kocia Matka Czyta 😻

niedziela, 15 października 2017

Opinia: J. D. Robb "Powtórka ze śmierci"

   Od dłuższego czasu miałam tą książkę w planach. Jednak ciągle wymyślałam jakieś wymówki, aby jej nie czytać. Nie przemawiała do mnie. Cieszę się jednak, że się skusiłam i mogłam zmienić swoje podejście, ponieważ książka ta jest bezapelacyjnie rewelacyjna!

Autor: J. D. Robb
Tytuł: Powtórka ze śmierci
Wydawnictwo: Lucky
Ilość stron: 368
Moja ocena na Lubimy Czytać: 9/10
44/100/2017

   Autorka to tak właściwie Nora Roberts, co okazało się dla mnie dużym zaskoczeniem. Nora urodziła się w Silver Spring. Była najmłodszym dzieckiem spośród piątki rodzeństwa. Jako młoda kobieta została mężatką i zamieszkała w Keedysville w stanie Maryland. Jej pierwsza książka została opublikowana w 1981 roku. Jest laureatką wielu prestiżowych nagród. 

   Główna bohaterka - porucznik Eve Dallas - zostaje prowadzącą śledztwa dotyczącego dramatycznych morderstw kobiet. Zabójca wcielając się w seryjnych morderców, powiela ich metody. W swoim postępowaniu jest okrutnie bezwzględny i bezlitosny. Bawi się sytuacją. Dodatkowo, przy każdym ciele porucznik znajduje list adresowany do niej. Drogą dedukcji stara się dojść do następnej ofiary, chce być krok przed mordercą. Niestety w całą sprawę zaangażowane są służby państwowe, co znacznie utrudnia zadanie..

   "Powtórka ze śmierci" jest jednym z lepszych kryminałów jakie do tej pory czytałam. Byłam do niej negatywnie nastawiona, ale jak tylko wkręciłam się w jej treść, całkowicie zmieniłam swoje zdanie. Profile bohaterów są stworzone tak, aby nie utrudniały rozumienia akcji. Podoba mi się również to, że mogłam zobaczyć, jak takie śledztwo jest prowadzone, gdy w grę wchodzą obywatele wyższej rangi. Oczywiście domyślam się, że w realnym świecie wygląda to zupełnie inaczej :).  Autorka zaimponowała mi również swoją wyobraźnią i tym, że doskonale skonstruowała główną bohaterkę. A, i co jeszcze ważne, akcja toczy się w przyszłości co jest dodatkowym urozmaiceniem. 

   Na koniec muszę dodać, że bardzo cieszę się, że jednak podjęłam próbę przeczytania tej książki, bo gdybym tego nie zrobiła, to straciłabym naprawdę ciekawą historię. Tym samym polecam do zapoznania się z twórczością tej autorki, a w szczególności z tym oto dziełem :)

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

PS Tak wiem nie było mnie baaaardzo długo. Spokojnie już nadrabiam zaległości :)

piątek, 22 września 2017

Opinia: Claus Stephani "Kobieta, którą porwał wiatr"

   W takie deszczowe i ponure dni najlepiej zaszyć się pod kocem, w jednej ręce trzymając kubek ze słodkim napojem, a w drugiej dobrą książkę. Moją lekturą na takie dni stała się "Kobieta, którą porwał wiatr". Dzięki niej zatopiłam się w realiach II wojny światowej - idealne połączenie.


Autor: Claus Stephani 
Tytuł: Kobieta, którą porwał wiatr
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 304
Moja ocena na Lubimy Czytać: 7/10
43/100/2017



"Ludzkiego cierpienia nie wyrażą, ani liczby, ani statystyki."

   Claus Stephani urodził się (tak to mężczyzna, choć ja myślałam inaczej :D) w 1938 roku w Braszowie i jest niemieckim pisarzem, dziennikarzem, etnologiem oraz historykiem sztuki. Jego życiorys jest ogromnie bogaty i warto się z nim zapoznać (tutaj całość). Claus z racji swojego pochodzenia nie mógł uczęszczać do normalnej szkoły. Aby ukończyć szkołę wieczorową musiał zacząć pracować w wieku 15 lat. Dzięki temu zdobył odpowiednie wykształcenie, przez co jest tak ciekawym człowiekiem. Warto wspomnieć, że jego dzieła zostały przetłumaczone na 13 języków. 

   Akcja książki toczy się w czasach trwania II wojny światowej oraz obejmuje wydarzenia poprzedzające ją i następujące po niej. Główna bohaterka - Bajla - jest żydówką. Wraz z mężem wiodą spokojne życie w małej wiosce - Arwinicy. Pewnego dnia jej mąż pada ofiarą wojny. Od tego momentu życie kobiety ulega drastycznej zmianie. Jej stan cywilny oraz wygląd budzą w mężczyznach pożądanie, w kobietach zaś nienawistną zazdrość. 

   "Kobieta bez mężczyzny nie należy do nikogo, a to niekiedy znaczy, że do wszystkich należy."

   W ten sposób kobieta zostaje zmuszona do ucieczki - w każdym miejscu, w którym się znajdzie przeżywa krótkie chwile radości. Jej wędrówka zaprowadzi ją w miejsce, gdzie przeznaczenie zdecyduje o jej losie..

   Sięgając po tą książkę, nie miałam pojęcia o czym ona tak naprawdę jest. Czytanie opisów na okładkach, w moim przypadku, jest rzadkością. Częściej kieruje się jej obwolutą. Autor za pomocą Bajli stara się przekazać nam realia okresu drugiej wojny światowej. Książka oparta jest na wydarzeniach autentycznych, występujące postacie są prawdziwe. Postacie te są jednakże ogromnie różnorodne - od dobrych charakterów, po te skrajnie złe. Życie tych ludzi toczy się wokół realizmu pomieszanego z ich osobistymi wierzeniami. Bardzo istotny jest wątek Marii - to dzięki niemu wiele się wyjaśnia. Jedyne do czego mam zastrzeżenie to tytuł - myślę, że dzieci kwiatów lepiej by pasował, chociaż wtedy całą uwagę przyciągnąłby inny bohater. Obecny tytuł jest bardziej tajemniczy. 

   Podsumowując - zachęcam do przeczytania tej książki, jeżeli do tej pory tego nie zrobiliście ;) Natomiast bardzo chętnie posłucham Waszych relacji :) 

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

wtorek, 19 września 2017

Opinia: Rania Al-Baz "Oszpecona"

   W poprzednim poście wspomniałam o Wyzwaniu. W jego ramach chcę przeczytać 100 książek w tym roku. Niestety ten rok nie należy do najlepszych, lecz mimo to nie poddaje się :) W związku z tym dzisiaj przychodzę do Was z moimi przemyśleniami na temat "Oszpeconej".

Autor: Rania Al-Baz
Tytuł: Oszpecona
Wydawnictwo: Hachette
Ilość stron: 200
Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10
42/100/2017

   Tym razem nie przedstawię kilku faktów o autorce, gdyż to właśnie ona jest bohaterką książki. Rania jest młodą, piękną oraz inteligentną prezenterką telewizyjną. Praca ta jest spełnieniem jej marzeń, lecz także powodem koszmaru. Kobieta jest mężatką - jej mąż to człowiek o niespełnionych ambicjach, zaborczy, zazdrosny. Zawsze dostaje to czego chce. Gdy żąda od żony, aby zrezygnowała z pracy w telewizji, ta odmawia, co przynosi katastrofalne skutki...

   Teraz opowiem trochę o moich wrażeniach. Po pierwsze książka ta jest mega optymistyczna, daje ogromną nadzieję. Niestety faktem jest, że wiele kobiet z krajów muzułmanskich nie ma takiej szansy, ich osobiste tragedie przechodzą bez echa. Podoba mi się również rekonstrukcja wydarzeń - przeżyć z dzieciństwa oraz młodości. Pozwala nam to na zapoznanie się z istotnymi faktami oraz podejmowanymi decyzjami. Czasami mam wrażenie, że główna bohaterka robiła wszystko, aby spotkał ją taki, a nie inny los. Działanie na przekór wszystkim - to dewiza młodej kobiety. Jest strasznie uparta, co w późniejszym czasie stanie się jej zaletą. Irytowało mnie również to, że pomimo wszelkich krzywd doznanych że strony męża, postanowiła mu wybaczyć i uwolnić od kary. Myślę, że Rania powinna wziąć pod uwagę fakt, że ten mężczyzna może skrzywdzić wiele innych kobiet. O tym powinna myśleć osoba, która pragnie lepszego życia dla kobiet.

   Na sam koniec muszę dodać, że upór, przebojowość oraz spryt głównej bohaterki doprowadziły ją do celu. Historia ta jest zupełnie inna od podobnych. Inność ta polega na tym, że Rania była kobieta medialną. Tylko dzięki temu jej się udało. Jej popularność i uroda otworzyły drzwi, dzięki którym może walczyć o prawa kobiet. Chyba to jest w tym wszystkim najważniejsze.

A czy ktoś z Was czytał tą książkę? Jakie są Wasze wrażenia? Podzielcie się z nimi w komentarzu!

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

piątek, 8 września 2017

Opinia: Renata L. Górska "Historia kotem się toczy"

   Witajcie! Wracam po dłuższej nieobecności :) Mam nadzieję, że mój zapał będzie się długo trzymał, bo w tegorocznym wyzwaniu 100 Książek w 2017 roku idzie mi dość ciężko :/ Zabieram się zatem do pracy  dziś opowiem Wam o moich wrażeniach na temat książki "Historia kotem się toczy" (moja natura Kociej Matki znów daje o sobie znać :))

Autor: Renata L. Górska
Tytuł: Historia kotem się toczy
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 380
Moja ocena na Lubimy Czytać: 7/10
41/100/2017

   Renata L. Górska mieszka w Kassel. Jej debiutancką powieścią w Polsce w roku 2007 stała się "Cztery pory lata". Niestety jak dotąd nie miałam okazji przeczytać tej książki, ale już znalazła się na mojej liście Książek do Przeczytania :) Ta, o której dziś opowiem ukazała się w 2013 roku. W międzyczasie powstały inne dzieła tej autorki: "Za plecami anioła", "Błędne siostry" oraz "Przyciąganie niebieskie". Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać je wszystkie, ponieważ styl pisania i sama akcja bardzo mnie pochłonęły ;)

   Główna bohaterka - Ada Gawron - nie jest oszczędzana przez los. Wredna teściowa, zdradzający mąż, rozwód, którego skutkiem jest konieczność zarabiania, pomimo braku kwalifikacji. Dodatkowo problemy mieszkaniowe. Śmierć byłego męża również nie przechodzi bez echa. Lecz to jeszcze nie koniec atrakcji - córki Ady proszą matkę o pomoc. Pomoc ta polega na opieką nad znienawidzoną teściową, która nigdy nie okazywała jej aprobaty, czy chociażby szacunku. Ada, po ujawnieniu powodów, które kierują  byłą teściową, decyduje się wyjechać do Kasztelowa i zaopiekować się schorowaną kobietą. Warunek jest jeden: stan ten ma potrwać tylko rok. Niestety nasza bohaterka nie zdaje sobie sprawy jakie ten rok wniesie zmiany w jej życie...

   Bardzo cieszę się, że mogłam w końcu przeczytać książkę, w której akcja toczy się wokół kotów. Ponadto, kot ten opisuje swoje przeżycia! Coś niesamowitego, strasznie mi się to podobało. Czytając ta książkę, czasami miałam wrażenie, jakbym czytała kryminał! I od razu zaprzeczę: nie nie jest to byle jaka książka. O nie. Historia ta jest naprawdę nietuzinkowa, ciekawa i pochłaniająca. Jedynym minusem, który spędzał mi sen z powiek, jest mała czcionka. Musiałam niestety kilka razy przerywać, moje oczy mówiły dość :) Myślę jednak, że w całościowej ocenie ten minus jest zbyteczny :) Fajne jest też to, że ciągle coś się dzieje. Nie ma takich banalnych i niepotrzebnych zapychaczy. Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z lepszych książek, jakie do tej pory czytałam :)

  Twórczość pani Renaty, którą poznałam dzięki tej książce uważam za zachęcającą, historia jest intrygująca, bohaterowie niebanalni, a styl czytelny i jasny. Z całego serca polecam "Historia kotem się toczy" :) Jeżeli, ktoś z Was czytał tą książką, to proszę podzielcie się wrażeniami w komentarzu :)

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻


piątek, 1 września 2017

Opinia: Ellen Berg "Słodka zemsta"

   Do przeczytania tej książki skłoniła mnie przede wszystkim okładka, a także tytuł serii, czyli "Leniwa niedziela". Książki z tej właśnie serii czekały na mojej liście już od dawna, a dzięki promocji, udało mi się ją okazyjnie kupić 😊 Zapraszam zatem do lektury 😉





Autor: Ellen Berg
Tytuł: Słodka zemsta
Wydawnictwo: Świat Książki
Stron: 317
Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10
40/100/2017


   Ellen Berg mieszka wraz z córką w niewielkim gospodarstwie w Allgäu. Jest ona bestsellerową niemiecką powieściopisarką, która dawniej pracowała jako pilotka wycieczek. Autorka nie publikuje swoich zdjęć, co wywołuje ogromne zainteresowanie czytelników jej wizerunkiem. Dzięki książce "Słodka zemsta" po raz pierwszy spotkałam się z tą autorką. I spotkanie to zaliczam do udanych!

 Teraz opowiem troszkę o treści. Podczas uroczystości jubileuszowych z okazji 25-lecia matury spotykają się trzy ówczesne przyjaciółki. Jedną z nich jest Evi i to ona jest główną bohaterką, to z jej perspektywy opisywana jest historia. Niemniej jednak dwie pozostałe bohaterki występują równie często. Są to Beatrice, która jest specjalistka od marketingu oraz Katharina. która sprawuje stanowisko sekretarza stanu w gabinecie ministra do spraw rodziny. Każda z nich tworzy w ten sposób oficjalną wersję swojego życia. Jednak po kilku kieliszkach cała prawda wychodzi na jaw. Kobiety, gdy znajdują już winnych swoich sytuacji, postanawiają się zemścić. 

    Po książce tej nie spodziewałam się cudów. Sądziłam, że będzie to lekka i niewymagająca lektura na jeden wieczór. Otóż sprawdziło się tylko jedno: na jeden wieczór, ponieważ pochłonęłam ja w ogromnie szybkim tempie (jak na mnie 😊). Perypetie głównych bohaterek nie raz mnie rozśmieszyły, ale również i doprowadziły do łez. Mam nadzieję, że pozostałe książki z tej serii będą równie dobre jak ta. Za duży plus uznaje także przyjemne wydanie - idealna czcionka, ciekawa okładka. 

  Z chęcią przeczytam tą książkę nie raz, a już na pewno przeczytam pozostałe, jakie oferuje "Leniwa niedziela". Dodatkowo polecam ją każdemu, kto jest akurat po ciężkiej literaturze. Spokojnie zrelaksujecie się przy "Słodkiej zemście" 😉

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻



piątek, 11 sierpnia 2017

Opinia: Rexanne Becnel "Pogromca serc"

  Ach.. uwielbiam romanse historyczne.. Po prostu uwielbiam zatapiać się w świecie, gdzie królują suknie, pięknie odziani dżentelmeni, dbanie o reputację, ognisty romans w tle.. No po protu bardzo lubię i to jest chyba mój ulubiony gatunek. Przez kilka ostatnich dni miałam przyjemność czytać książkę autorstwa Rexanny Becnel pt. "Pogromca serc". Oj było gorąco! Zapraszam! 😉






Autor: Rexanne Becnel
Tytuł: Pogromca serc
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 304
Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10
39/100/2017





   Rexanne Becnel mieszka w Nowym Orleanie, która jest amerykańską pisarką romansów. Jest znana z wielu książek takich ja między innymi: "Kameleon", "Ryzykowna kochanka" czy "Siostry". Jej styl pisania podoba mi się, nie ma tutaj opisów przyrody, które potrafią zajmować połowę rozdziału. Niestety nie udało mi się wyszukać więcej informacji na temat tej autorki.

   Teraz o samej książce. Głównymi bohaterami, jak można łatwo się domyślić jest kobieta oraz mężczyzna. On - Lord Farley mający słabość do pięknych kobiet i zadziwiające zdolności prokreacyjne. Ona - Phoebe Churchill młodą kobietę opiekującą się córką swojej siostry. Poznają się, gdy nasz wicehrabia zmuszony zostaje do osiedlenia się w swojej posiadłości na wsi, gdzie mieszka właśnie Phoebe. Łatwo się domyślić, że tych dwoje coś połączy. Nasuwają się zatem pytania: Co skłoniło lorda do ucieczki na wieś? Dlaczego Phoebe mieszka sama wraz z siostrzenicą? Czy związek tych dwojga przyćmi widmo skandalu, unoszącego się w powietrzu?

   Jak już wspomniałam na samej górze bardzo lubię ten gatunek książek, więc mogę nie być obiektywna. W takich książkach wszystko wydaje się być proste i łatwo domyślać się zakończeń wątków. Co do bohaterów to Lord Farley jest momentami naprawdę irytującym mężczyzną, który myśli wyłącznie swoim przyrodzeniem. Nie ma na względzie uczuć Phoebe, która też udaje płochliwą kokietkę, gdzie w gruncie rzeczy jest naprawdę silna kobietą. I jej działania przyniosą zamierzony skutek. Bardzo spodobał mi się wątek łączący lorda i siostrę Phoebe. Zupełnie się tego nie spodziewałam 😊

   Nie ma sensu, żebym streszczała całą książkę, ale mogę zagwarantować, że emocje, podczas czytania książki, na pewno Was nie opuszczą. A wachlarz tych emocji będzie naprawdę złożony. Mam nadzieję, że znów szybko sięgnę po literaturę tego typu, ponieważ bardzo mnie ona kręci. Normalnie lepiej niż erotyki! 😂

   Już w najbliższym czasie opowiem Wam o książce "Słodka zemsta", która również sprawiła mi ogromną przyjemność. Będzie ciekawie zapewniam Was! 

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

sobota, 5 sierpnia 2017

Podsumowanie lipca i plany na sierpień

   Lipiec już za nami. Sama nie wiem, gdzie uciekło mi tyle dni 😊Niestety brak czasu, a czasami nawet chęci na przeczytanie książki odbija się na moim czytaniu. W tym miesiącu czytałam bardzo mało. Mam nadzieję, że zmieni się to w sierpniu, lecz mimo to nie ustawiam sobie wysokiej poprzeczki, jeżeli chodzi o ilość. Najpierw jednak opowiem o tym co udało mi się przeczytać w lipcu 😉


  • Pierwszą z pozycji jest książka Iris Johansen "Zabójcze sny" - książka, której temat mnie zaskoczył oraz zaciekawił, choć muszę przyznać, że nie pozostała ona w mej pamięci długo. Jeżeli chcecie wiedzieć więcej to zapraszam tutaj
  • Następną w kolejce jest "Sklepik z niespodzianką. Bogusia." Katarzyny Michalak. Sama jestem zaskoczona, że książka ta, aż tak mi się spodobała! Z biblioteki przytaszczyłam już kolejną część bohaterek z Pogodnej :) O książce tej możecie poczytać tutaj.
  • Kolejną ciekawą i wzruszającą lekturą była książka Agaty Kołakowskiej "We dnie, w nocy" - cieszę się, że miałam okazję przeczytać tą książkę i polecam ją jak najmocniej. Ukazuje spojrzenie obydwóch stron na nieszczęśliwe wydarzenie. Zapraszam tutaj
  • Ostatnią książką jaką przeczytałam był "Odwet" Kristiny Ohlsson. Niestety do tej książki mam pewne zastrzeżenia, uważam, że poprzednia część była lepsza. Mimo wszystko jednak, uważam, że warto po nią sięgnąć. Mowa o niej tutaj.


   To już wszystkie książki, które przeczytałam w lipcu. Teraz zapoznam Was z moimi planami na sierpień (dość optymistycznymi 😉). 

   Oto one, wybrane z dłuuugiej listy, książki, które będą towarzyszyć mi w sierpniu 😊 

1. Renata L. Górska - Historia kotem się toczy
2. Rexanne Becnel - Pogromca serc
3. J. D. Robb - Powtórka ze śmierci
4. Stephani Claus - Kobieta, którą porwał wiatr
5. Rania Al-Baz - Oszpecona
6. Danuta Korolewicz - Dziewczyna z ulicy Ogrodowej
7. Danielle Steel - Pierwszy bal
8. Ellen Berg - Słodka zemsta


   To właśnie one 😊 większa część jest z biblioteki, a część to e-booki 😊 Mam nadzieję, że miło spędzę z nimi czas 😊 No i najważniejsze, że przeczytam je wszystkie! 😊

A Wy z jakimi książkami spędzicie sierpień? 😉

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

poniedziałek, 31 lipca 2017

Opinia: Kristina Ohlsson "Odwet"

   "Odwet" jest tomem drugim cyklu o Fredrice Bergamn. Pierwsza część spodobała mi się bardzo, ciągle mam ją w głowie, dlatego też, gdy tylko nadarzyła się taka okazja sięgnęłam po kolejny tom. Zaznaczam od razu, że książkę czytałam bardzo długo (według moich standardów :D), co wpływa na moją ocenę. 

Autor: Kristina Ohlsson
Tytuł: Odwet
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 400
Moja ocena na Lubimy Czytać: 6/10
38/100/2017

   Kristina Ohlsson mieszka w Sztokholmie, gdzie toczy się akcja jej powieści. Z wykształcenia jest politologiem i pracuje jako analityk policyjny, o czym świadczą jej dokładne opisy procedur policyjnych.  Jest ona autorką pięciu powieści o wyżej wspomnianym cyklu pod tytułem "Fredrica Bergman", w skład którego wchodzą: "Niechciane", "Odwet", "Na skraju ciszy", "Wyścig z czasem" oraz "Gwiazdy Dawida" O ostatnich trzech dowiedziałam się stosunkowo niedawno i bardzo się cieszę, że będę mogła kontynuować poznawanie głównych bohaterów 😉

   Tym razem, wraz z znanymi już komisarzami: Alexem, Fredricą oraz Pedrem, będziemy mogli rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci pastora oraz jego żony. Tajemniczej z tego względu, że pastor popełnił samobójstwo, najpierw zabijając swoją małżonkę. Niby wszystko jest jasne, śledztwo niewymagane, gdyby nie jeden mały szkopuł. Wszyscy znajomy Ahlbinów uważają, że mężczyzna nie mógł popełnić takiego czynu. Jednocześnie w tym samym czasie dochodzi do serii śmiertelnych wypadków, które wydają się być powiązane ze śmiercią tych dwojga. Tropy oraz poszlaki odkrywane w śledztwie zupełnie nie pomagają..

   W porównaniu do poprzedniej części o niechcianych dzieciach, ta nie wciągnęła mnie tak mocno. Myślę, że przyczyną może być fakt, iż sam temat nie był dla mnie pociągający. Z trudem brnęłam przez kolejne postacie, często miałam problem z tym, aby zrozumieć o kogo chodzi. Dużym plusem było dla mnie to, że znałam głównych bohaterów (mam na myśli komisarzy). Fajnie było czytać o tym, co się u nich zmienia oraz, że ich życie również pełne jest niespodzianek. Autorka bardzo konkretnie omówiła sytuację jaką jest przerzucanie imigrantów do Europy - opisała na jakich zasadach to polega. Dzięki autorce uświadomiłam sobie, że ten problem istnieje i jaka jest jego skala. Jednocześnie zabrakło tego czego co by mnie porwało. 

   Mam nadzieję, że następna część będzie o wiele lepsza, bo naprawdę nie chciałabym rezygnować z tak ciekawie pisanych historii. Warto również wspomnieć, że same okładki tych książek zachęcają do ich przeczytania. 

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻


Opinia: Agata Kołakowska "We dnie, w nocy"

   Niech nie zmyli Was okładka tej książki. Mnie zmyliła i to ogromnie! Miałam przeczucia, że będzie to coś w rodzaju lekkiej obyczajówki. Jakże się myliłam! Dodatkowo z tą autorką spotkałam się już po raz drugi, i mogę śmiało stwierdzić, że nadal utrzymuje ona poziom swoich książek. się dużo z jej dzieł znajduje się w moich planach czytelniczych. Tak więc zabieram się za tą książkę 😉




Autor: Agata Kołakowska
Tytuł: We dnie, w nocy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 319
Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10
37/100/2017




   Jak już wspomniałam wyżej miałam okazję przeczytać dzieła Pani Agaty. Książka ta miała tytuł "Płótno" i poznałam ją jeszcze przed założeniem bloga, kiedy to moje opinie pojawiały się tylko na Lubimy Czytać. Tym samym mogę stwierdzić, że o autorce w zasadzie nie wiem nic. Na szczęście okładka służy mi pomocą :) Otóż Agata Kołakowska urodziła się w 1984 roku we Wrocławiu (przynajmniej tak wnioskuję z notki). W trakcie studiów na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie studiowała dziennikarstwo i komunikację społeczną, współpracowała z Polskim Radiem Wrocław. Autorka jest znana również z takich dzieł jak "Przyjaciółki" czy "Siódmy rok".

   Książka "We dnie, w nocy" opowiada o losach Anny, która pracuje pracuje jako sekretarka w firmie ogrodniczej. W pewien weekend postanawia wysłać swoją córkę oraz męża do teściów, aby odpocząć od codziennego rozgardiaszu. Chce ten czas wykorzystać również na przemyślenia o podjętych w życiu decyzjach, o zdarzeniach, które miały na nie wpływ. Niby Anna  ma wszystko to, co w życiu jest ważne, ale ciągle wraca myślami do niespełnionych marzeń. I sekretu, który dzieli wraz z Piotrem - kochającym mężem i ojcem, pracującym w wymarzonym zawodzie jakim jest dziennikarz. On również ma wszystko, czego mógłby oczekiwać mężczyzna w jego sytuacji. Ale jedno wydarzenie sprzed wielu lat ciągle tkwi w jego głowie sprawiając, że jest ona rysą w życiorysie.

   "We dnie, w nocy" to książka, która wywołała u mnie łzy, czego absolutnie się nie spodziewałam. Autorka w bardzo przejmujący sposób opowiada o spełnionych i niespełnionych marzeniach, o decyzjach słusznych oraz tych mniej podejmowanych czasami pod wpływem impulsu, a także o reakcji bliskich na nasze szczęście, bądź nieszczęście. Główna bohaterka to naprawdę silna osoba, sama nie wiem jak bym postąpiła w jej sytuacji. Zaimponowała mi swoją postawą, ale myślę, że ukrywanie prawdy czasami przynosi skutek całkowicie odmienny od zamierzonego. Natomiast, jeżeli chodzi o mężczyzn pokroju Piotra - gardzę i darzę nienawiścią. Nie jestem w stanie zrozumieć jak można być tak zarozumiałym bubkiem, który potrafi przejść do porządku dziennego pomimo wyrządzonych krzywd. Na szczęście autorka otworzyła mi oczy na wiele kwestii i jestem jej za to ogromnie wdzięczna. 

   Zdecydowanie polecam i zachęcam do przeczytania książkę pani Agaty. Autorka utwierdziła mnie w przekonaniu, że polscy autorzy są naprawdę godni porównania (a czasami nawet o wiele lepsi) z autorami spoza granic Polski. Jeśli ktoś z Was czytał tą książkę niech podzieli się ze mną refleksjami w komentarzu 😉

Pozdrawiam Kocia Matka 😻

środa, 26 lipca 2017

Moje Kocie Dziecko

   Skoro uważam siebie za Kocią Matkę (historia powstania tego miana zostanie omówiona w osobnym poście) to myślę, że nadszedł właśnie czas przedstawić Wam moje dziecię :D Moim światem zawładnęła kotka o imieniu Lara. Pokochałam ją od pierwszej chwili i nie wyobrażam sobie bez niej życia :) Zacznę zatem od samego początku :)


   Lara urodziła się w mega śmieszny dzień - Prima Aprilis, właśnie tak pierwszego kwietnia 2016 roku :) Byłam obecna przy narodzinach jej oraz dwójki rodzeństwa :) Tak wyglądała jako małe, bezbronne kociątko :)


   Czyż nie jest urocza? Oczywiście cała trójka była stale pod moją opieką, ponieważ maleństwa były chore. Na szczęście wszystko dobrze się potoczyło :) W czerwcu musiałam wyjechać do mojej babci, która mieszka blisko 300 kilometrów ode mnie. Było to dla mnie straszne. Musiałam zostawić moje słodkie kociaku. Jednak moja mam, która nauczyła mnie miłości do zwierząt ( i de facto sama jest Kocią Matką), zajęła się nimi doskonale. 


   Oto cała trójka małych urwisów :) Bardzo żałuję, że nie mogłam podziwiać jak rosną, rozwijają się. Ponownie zobaczyłam je w sierpniu, kiedy to podjęłam decyzję, że zamieszkam ze swoim narzeczonym. Wtedy to właśnie została podjęta decyzja, że Lara zamieszka z nami. Niestety nie zabrałam jej w sierpniu ze sobą. Natomiast umówiłyśmy się z mamą na inny termin. 

   Kiedy to nastąpiło? Jak Lara zaaklimatyzowała się w nowym miejscu? I w ogóle jakie zdanie miał mój narzeczony w tej kwestii? O tym napiszę już niedługo, ponieważ ta historia jest naprawdę dłuuuuga :)

Na sam koniec zdjęcie mamy tych cudownych stworzonek :)



Piękna prawda? :) 

Pozdrawiam i przesyłam Wam kocie pozdrowienia! :) 
Kocia Matka 😻


niedziela, 23 lipca 2017

Biblioteczne łowy

   Bardzo lubię zaglądać do bibliotek w poszukiwaniu interesujących mnie książek. W tej kwestii jestem szczęściarą, bo biblioteki, które odwiedzam posiadają mnóstwo ciekawych i wartych przeczytania książek. Zawsze staram się wziąć ich kilka, abym nie musiała kilka razy w miesiącu chodzić po nowe. Jeżeli jest taka możliwość rezerwuje daną książkę w bibliotece, dzięki czemu mam ja praktycznie na wyciągniecie ręki. Tym sposobem, z dwóch ulubionych bibliotek, nabyłam kilka dzieł, które w najbliższym czasie znajdą swoją opinię na blogu. Oto one 😊



Oczywiście mowa o tych na pierwszym planie 😃

Z biblioteki najbliżej mojego domu:


1. Lauren Weisberger "W pogoni za Harrym Winstonem"
2. Rania Al-Baz "Oszpecona"
3. Emery Lord "Początek mnie  i ciebie"
4. Danuta Korolewicz " Dziewczyna z ulicy Ogrodowej"

A także:

5. Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Adela"
6. Agnieszka Topornicka "Cała zawartość damskiej torebki"


Oraz trzy, po które musiałam jechać już troszkę dalej 😊


7. Renata L.Górska "Historia kotem się toczy"
8. Kristina Ohlsson "Odwet"
9. Agata Kołakowska "We dnie, w nocy"

   Nie zamieszczam opisów tych książek z tego względu, że sama rzadko je czytam - głównie sugeruje się okładką, bądź czyimś poleceniem. Aktualnie jestem w trakcie czytania jednej z nich, więc niedługo spodziewajcie się opinii 😊

   To już wszystko co udało mi się zdobyć w bibliotekach 😊 Mam nadzieję, że w miarę szybko będę mogła podzielić się z Wami moim zdaniem 😉

Pozdrawiam Kocia Matka 😻

środa, 19 lipca 2017

Opinia: Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Bogusia"

   Trochę czasu minęło od mojego ostatniego posta, ale wynika to z wydarzeń, które zajmowały mi całe dni. Na szczęście już to naprawiam i przychodzę w końcu do Was z opinią o "Sklepiku z niespodzianką.." - książce, którą wyszperałam z bibliotecznej półki 😉

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Sklepik z niespodzianką. Bogusia
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 320
Moja ocena na Lubimy Czytać: 6/10
36/100/2017

   Katarzyna Michalak z wykształcenia jest weterynarzem, co było jej marzeniem od samego dzieciństwa. W jej książkach możemy poznać zabawne historie ze świata zoo, dzięki temu, że autorka tam pracowała. Jednak to pisarstwo stało się jej powołaniem. To właśnie dlatego możemy zapoznawać się z jej twórczością, która cechuje się historiami o miłości i marzeniach, a dodatkowo ma w sobie dobrą energię. Jest autorką innych książek takich jak na przykład: "Zachcianek" czy "Rok w Poziomce". 

   Główną bohaterką, jak możemy wywnioskować z tytułu, jest Bogusia. Dziewczyna po dwuletnim pobycie za granicami Polski, wraca z nowym planem na życie: kwiaciarnią, którą otworzy w Warszawie. Jednak los skierował ją na pewną miejscowość nazwaną wdzięcznie "Pogodna". jej uwagę przykuwa pewne ogłoszenie. Za jego sprawą Bogusia postanawia przewrócić swoje życie do góry nogami i postanawia otworzyć "Sklep z niespodzianką", w którym to można kupić drobiazgi, różności, a przy tym poczęstować się domowymi wypiekami oraz gorącą czekoladą. Mimo, iż jej życie zawodowe układa się gładko, to jednak życie uczuciowe jest w całkowitej rozsypce. Znajduje kilka kobiet, które w każdej sytuacji służą jej radą i pomocą, a tych rad będzie potrzebować wyjątkowo dużo..

   Autorka książkę tą wydała w 2011 roku i rozpoczyna ona cykl "Sklepik z niespodzianką". Z kilku źródeł wywnioskowałam, że twórczość autorki to, mówiąc bez ceregieli, dno. Osobiście uważam zupełnie inaczej. Autorka bardzo płynnie wprowadza nas w akcję, wszystkie elementy poznajemy krok po kroku, nie gubimy się w bohaterach, a także nie zanudza nas opisami przyrody długimi na kilka stron. Historia sama w sobie jest tak rześka i świeża, że sama zapragnęłam być w Pogodnej i na żywo przeżywać chwile opisane w książce. Dzieło to jest pełne od przemyśleń, opowiada o spełnianiu swoich marzeń, a także o poszukiwaniu swojej drogi is szczęścia w życiu. Jest to naprawdę jedna z cieplejszych książek jakie czytałam i z pewnością sięgnę po pozostałe tomy. 

   Na sam koniec chciałabym zaznaczyć, że książka ta nie jest tanim romansidłem. Co to to nie. Oczywiście wątek miłosny się pojawia, ale nie jest on (moim zdaniem) głównym tematem. Autorka ma również talent do wprowadzania naprawdę nieszablonowych bohaterów. Książkę czyta się przyjemnie, lekko, nadaje się ona w sam raz na letni i leniwy dzień 😊Gorąco polecam i zachęcam do czytania 😊

Pozdrawiam Kocia Matka 😻

wtorek, 11 lipca 2017

Moja Lista Książek do Przeczytania!

   O swojej liście Książek do Przeczytania wspomniałam już kilka razy 😉 Najwyższy czas, aby ujrzała ona światło dzienne. W mojej liście znajdziecie naprawdę różne gatunki literackie - mam nadzieję, że któraś z pozycji Was zainteresuje 😉Dla książek wymienionych poniżej dałam sobie rok czasu (haha bardzo optymistyczna wersja 😂), ze względu na to, że co jakiś czas taszczę górę książek z biblioteki - które de facto także chcę przeczytać. Moja ogólna lista zawiera naprawdę ogromną ilość książek i myślę, że spisanie wszystkich tutaj byłoby błędem 😊 Na ogólną poświęcę osobny post 😊

Lista Książek do Przeczytania - wersja skrócona:

1. Balogh Mary - Przewrotny kusiciel
2. Balogh Mary - Szczypta grzechu
3. Becnel Rexanne - Pogromca serc
4. Bloom Tracy - Zakaz seksu we wtorki
5. Brockway Connie - Kaprys panny młodej
6. C. Cherry Brittainy - Kochając pana Danielsa
7. Chamberlain Diane - Milcząca siostra
8. Claus Stephani - Kobieta, którą porwał wiatr
9.  Cronover Jay - Buntownik
10. Cronover Jay - Zaryzykuj ze mną
11. Cronover Jay - Zaryzykuj miłość
12. Cronover Jay - Niepokorny. Jego walka
13. Cronover Jay - Niepokorny. Jego siła.
14. Cunning Olivia - Gorący rytm
15. Dilon Anna - I po romansie
16. Elison J. T. - Pocałunek śmierci
17. Feather Jane - Cnota
18. Feather Jane - Kusicielka
19. Fielding Liz - Bohater jej romansu
20. Foley Gaelen - Noc grzechu
21. Hainsworth Emily - Przez Ciebie
22. James Eloisa - Rozważna i namiętna
23. Jones Belinda - Akademia miłości
24. Kaplan Janice, Schnurnberger Lynn - Moje są wyjątkowe
25. Kinsella Sophie - Noc poślubna
26. Lewanowicz Róża - Przebudzona
27. Lynn J. - Zostań ze mną
28. Maribel Medina - Krwawy doping
29. Mączkowska Grażyna - Powiedz, że mnie kochasz mamo
30. McCullough Colleen - Tim
31. Medeiros Teresa - Po północy
32. Miszczuk Katarzyna Berenika - Pustułka
33. Putney Mary Jo - Idealna róża
34. Reyl Hilary - Lekcje francuskiego
35. Robb J. D. - Powtórka ze śmierci
36. Rogala Małgorzata - To, co najważniejsze
37. Socha Natasza, Witkiewicz Magdalena - Awaria małżeńska
38. Sveland Maria - Zgorzkniała pizda
39. Śmigielska Krystyna - Kochanek pani Grawerskiej

Oprócz tego chciałabym przeczytać książki, które posiadam:

1. Berg Ellen - Słodka zemsta
2. Bevarly Elizabeth - Wyścig po miłość
3. Brutter Robert, Niemczuk Jerzy - Ranczo
4. Bulow von Trixie - Niech w końcu coś się zdarzy
5. Chase Emma - Unieważnienie
6. Day Sylvia - tylko mnie poproś
7. Dellaira Ava - Kochani, dlaczego się poddaliście?
8. Fiore Annalisa - Romans po włosku
9. Fitzgerald Laura - Perska żona
10. Glines Abbi - Jeszcze się spotkamy
11. Glines Abbi - Już na zawsze razem
12. Glines Abbi - Nie pozwól mi odejść
13. Harmel Kristin - Słodycz zapomnienia
14. Heath Lorraine - Odzyskana miłość
15. Jones Andy - Dwoje do pary
16. Kleypas Lisa - Znajdź mnie
17. Kłosińska - Moeda Michalina - Miłosne kolizje
18. Laure Estelle - Na przekór nocy
19. Linsdey Joanna - Pozwól się znaleźć miłości
20. Macomber Debbie - Ślub z ogłoszenia
21.  Palmer Diana - Po północy
22. Przybyłek Agata - Takie rzeczy tylko z mężem
23. Stedman M. L. - Światło między oceanami
24. Steel Danielle - Pierwszy bal
25. Small Beatrice - Miłosna edukacja 

A także te, które są w mojej bibliotece:

1. Barker Dawn - Pozwól jej odejść
2. Breen Christine - Na imię jej Rose
3. Bushnell Candance - Piąta aleja
4. C. Piotr - Pokolenie Ikea. Kobiety
5. Clayton Alice - Nie mów mi co mam robić
6. Cygler Hanna - Tylko kochanka
7. Czochra Agnieszka - Dwoje pod napięciem
8. Daszuta Anna - Anioł na ramieniu
9. Day Sylvia - Wyznanie Crossa
10. Edwards Kim - Jezioro marzeń
11. Ficner - Ogonowska Anna - Czas pokaże
12. Freethy Barbara - Bez wytchnienia
13. Gargash Maha - Arabska perła
14. Goudge Eileen - Zastępcza żona
15. Guillaume Musso - 7 lat później
16. Hawkins Paula - Dziewczyna z pociągu
17. Herbion Anna - Dziewczyny z powstania
18. Krawczyk Agnieszka - Ogród księżycowy
19. Krawczyk Agnieszka - Jezioro szczęścia
20. Knighton Ryan - Zapiski niewidomego taty
21. Lingas - Łoniewska Agnieszka - Jesteś moja, dzikusko
22. Lingas - Łoniewska Agnieszka - Piętno Midasa
23. Lingas - Łoniewska Agnieszka - Skazani na ból
24. Makos Anna - A miało być tak spokojnie
25. Miszczuk Joanna - Córki swoich matek
26. Miszczuk Joanna - Matki, żony, czarownice
27. Montefiore Santa - Włoskie zaręczyny
28. Moyes Jojo - Zanim się pojawiłeś
29. Olejnik Agnieszka - A potem przyszła wiosna 
30. Olejnik Agnieszka - Nieobecna 
31. Oparek Joanna - Loża
32. Puzyńska Katarzyna - Więcej czerwieni
33. Rothenberg Jess - Po tamtej stronie ciebie i mnie
34. Sawicka Monika - Mimo wszystko
35. Shariff Samia - Za zasłoną strachu
36. Siwek Anna - Zakochani w Brukseli
37. Sparks Nicholas - Anioł stróż
38. Sparks Nicholas - Szczęściarz
39. Steel Danielle - Gra o władzę
40. Sykat Joanna - Jesteś tylko mój
41. Sykat Joanna - Jutro zaświeci słońce
42. Sykes Plum - Księżniczki z Park Avenue
43. Szamas Joanna - Garet, fe!
44. Szepielak J. Annna - Wspomnienia w kolorze sepii
45. Topornicka Agnieszka - Cała zawartość damskiej torebki
46. Tucker K. A. - Cztery sekundy do stracenia
47. Tucker K. A. -  Przez niego zginę
48. Ulatowska Maria - Pensjonat Sosnówka
49. Witkiewicz Magdalena - Po prostu bądź
50. Zacharzewska Anna - Na morfinie 

Tak wygląda moja aktualna lista na najbliższe kilkanaście miesięcy 😊 Naprawdę jest w czym wybierać, co naprawdę jest trudne 😊 Dla ułatwienia - po przeczytaniu danej książki umieszczę w jej tytule link, dzięki któremu poznacie moje zdanie 😊

Uf skończyłam! 😊 Post ten kosztował mnie trzy dni pracy, ale było warto! Teraz muszę zabrać się za całą resztę, która tutaj się nie znalazła 😊 Trzymajcie kciuki! 

Pozdrawiam, Kocia Matka 😻

PS Niedługo opowiem Wam o książce Katarzyny Michalak 😊