sobota, 3 czerwca 2017

Piotr C. "Pokolenie Ikea"

   „Pokolenie Ikea” tajemniczego autora Piotra C.  budzi wiele kontrowersji, a opinie o tym dziele są raczej mało pochlebne, a przecież wydawałoby się, że idealnie odzwierciedla ono naszą rzeczywistość. Co więc jest powodem niechęci do tej książki, mimo jednak tak licznego zainteresowania? Postanowiłam sama osądzić jak rzecz się ma, a że książka od dawna była na mojej liście książek do przeczytania znacznie przyspieszyło sprawę :D

Autor: Piotr C.
Tytuł: Pokolenie Ikea
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 194
Moja ocena na Lubimy Czytać: 6/10
27/100/2017

   O Piotrze C. nie wiedziałam to tej pory nic. Powodem mógł być fakt, że autor chce pozostać anonimowy. Na całe szczęście wujek gogle mi pomógł, dzięki czemu dowiedziałam się, że autor prowadzi również bloga o nazwie takiej samej jak opisywana przeze mnie książka  :) W jednym z wywiadów Piotr C. przyznał, że pisanie tejże właśnie książki zajęło mu sporo czasu, gdyż zaczął ją pisać jako dwudziestokilkulatek i trwało to 7 lat. Z czego tylko pół książki zostało wydane. Czytając owy wywiad mam wrażenie, że osobnik ten jest wolnym duchem, niczym nie przejmującym się, który bierze rzeczywistość taką jaka jest. Jego szczerość i bezpośredniość zaintrygowały mnie i spojrzałam na książkę zupełnie innym okiem.

   Opowiem teraz o treści, chociaż sama nie wiem do końca czy dobrze ją zrozumiałam. Głównym bohaterem książki jest Czarny, z którym to autor się utożsamia, pracujący jako radca prawny w korporacji. Jest jednym z wielu ludzi żyjących w wielkim mieście, o podobnych aspiracjach, podobnym wieku i problemach. Ich życie jest schematyczne, pozbawione wyrazu, kręci się wokół pracy, spłaty kredytu na mieszkanie, alkoholu czy innych przyjemności. Są przez to ogromnie ograniczeni. Obok czarnego pojawia się również Olga, która swoją osobą przedstawia kobiecą część wielkomiejskiego społeczeństwa. Akcja książki toczy się wokół życia tych osób, ukazuje cały ten świat w sposób szczery, prosty, bez owijania w bawełnę.

   Może zacznę od tego, że po przeczytaniu tej książki miałam strasznie mieszane uczucia. Potraktowałam ją jako lekkie czytadło na letni wieczór. Dopiero, gdy zaczęłam czytać o tym co autor miał na myśli zrozumiałam, że ta książka jest jednak coś warta. Dodatkowo uświadomiłam sobie, że sama żyję w podobnym schemacie. Niektórzy twierdzą, że książka ta ich rozbawiła, na co autor odpowiada, że jest to bardziej rodzaj tragikomedii. I tutaj się z nim zgodzę. Z pozoru może wydawać się to nierealne i śmieszne, ale po dłuższym namyśle chyba każdy z nas żyje w takim schemacie. Lecz zgodzę się również z negatywnymi opiniami. Książka zawiera dużo wulgaryzmów, co czyni ją rzeczą z rynsztoka. A dodatkowo przedmiotowe traktowanie kobiet strasznie mi się nie podoba, a postawa mężczyzn też pozostawia wiele do życzenia. Co do talentu twórcy się nie wypowiadam, ponieważ nie znam się na tym i nie chcę nikogo obrazić J Kolejnym minusem jest słabo rozbudowana fabuła. Być może taki był cel autora, jednak myślę, że jeśli już ktoś pisał ta książkę siedem lat to powinien dopracować ją tak, aby zawierała wszystko. Ale to oczywiście tylko moje zdanie i podkreślam, że nie jestem znawcą.

   Szczerze powiedziawszy sama nie wiem jak mam ustosunkować się do tej książki. Sam temat jest moim zdaniem dobrze wybrany, ale zdecydowanie nie podoba mi się jego oprawa. Mimo tego, że książka jest kontrowersyjna to jednak się sprzedaje, więc jakiejś określonej grupie odbiorców przypadła do gustu. A jakie jest wasze zdanie na temat tej książki ? Może przedstawicie mi swój punkt widzenia i pomożecie zrozumieć mi to, czego nie zrozumiałam? Zachęcam do komentowania :)

Kocia Matka  😻



2 komentarze:

  1. O tej książce słyszałam już jakiś czas temu. Mam w planach ją przeczytać, ale jakoś do tej chwili robiłam podchody, zmiast po prostu czytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że każdy z nas ma taką książkę, za którą ciężko mu się zabrać :D Sama mam ich co najmniej kilkanaście :)

    OdpowiedzUsuń