niedziela, 13 maja 2018

Moje spojrzenie na: "Tylko mnie poproś" Sylvia Day

Cześć!

   W końcu mam kilka wolnych chwil na napisanie paru słów o przeczytanych książkach :) Mija już trochę czasu, ale staram się wyrabiać, dlatego dzisiaj opowiem Wam o książce Sylvii Day - autorki, którą dotychczas bardzo lubiłam. Dlaczego mówię o tym w czasie przeszłym? Już za moment wszystko wyjaśnię :)



Autor: Sylvia Day
Tytuł: Tylko mnie poproś
Cykl: Gregorian (tom 1)
Wydawnictwo: Wielka Litera
Ilość stron: 336
Moja ocena na Lubimy Czytać: 4/10
18/2018




   Sylvia June Day jest znana głównie dzięki historii o Crossie. Dzięki tej właśnie serii zyskała ogromną popularność, a jej książki zaczęły rozchodzić się w milionach egzemplarzy. Słynie z książek opływających erotyzmem, pełnych romansów i niespotykanych historii. Jak dotąd, oprócz serii Crossfire, czytałam jedną książkę Sylvii Day, a była to "Mąż, którego nie znałam", o której miałam bardzo dobre zdanie. Niestety teraz uległo ono zmianie..

   Elizabeth jest młodą kobietą, która niespodziewanie owdowiała. Wokół śmierci jej męża istnieje wiele zagadek, które mogą zagrażać życiu kobiety. Jednak istnieje mężczyzna, który zostanie przydzielony do ochrony Elizabeth, a jednocześnie ma rozwiązać te zagadki. Mężczyzną tym jest Marcus - niedoszły mąż kobiety, który pragnie zemsty. Chce wyrównać rachunki i raz na zawsze zapomnieć o pięknej kobiecie. Jednak siła wzajemnego przyciągania będzie miała ogromny wpływ na ich plany..

   Strasznie rozczarowała mnie ta książka. Była zbyt wulgarna, zbyt obcesowa, zbyt prostacka. Czułam jakby bohaterowie byli zwierzętami, które kierują się tylko pragnieniami. Nie widziałam w tej książce romantyzmu. Czytałam ją szybko to prawda, ale kierowałam się raczej chęcią skończenia, niż poznania zakończenia. Za plus mogę uznać połączenie romansu historycznego z erotykiem.

  Jestem okropnie zawiedziona, ponieważ książka ( o której wspominałam wcześniej) "Mąż, którego nie znałam", była zupełnie inna, lepsza. Szkoda. Myślę jednak, że będę próbować dalej. W końcu każdemu trzeba dać drugą szansę :)

Na dziś to już koniec :) Już niebawem znowu się odezwę :)

Tymczasem, miłego dnia,
Kocia Matka

4 komentarze:

  1. Czasami niestety i takie książki się zdarzają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam autorkę głównie dzięki historii o Crossie, dlatego mimo wszystko dam szansę powyższej książce, wszak ilu czytelników, tyle opinii.

    OdpowiedzUsuń