niedziela, 27 maja 2018

Moje spojrzenie na: "Kochani, dlaczego się poddaliście?" Ava Dellaira

Cześć Kochani!

   Dzisiaj przychodzę do Was z książką, którą zakupiłam zupełnie przypadkowo w Biedronce :) Gdzieś z tyłu głowy wiedziałam, że znajduje się ona na Liście Książek do Przeczytania, co skusiło mnie do zakupu. Cena była równie przystępna, a książką tą jest "Kochani, dlaczego się poddaliście". Jakie są moje wrażenia? Już, momencik :)


Autor: Ava Dellaira
Tytuł: Kochani, dlaczego się poddaliście?
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 303
Moja ocena na Lubimy Czytać: 10/10
20/2018



   Ava Dellaira urodziła się w Los Angeles. Aktualnie mieszka a Kalifornii. Jest laureatką stypendium Trumana Capote'a oraz absolwentką University of Chicago. Powody, które skłoniły ją do napisani tej książki są bardzo dokładnie opisane na stronie autorki o tutaj. Nie ma sensu żebym przytaczała cały opis tutaj :) Polecam zajrzeć - mi osobiście otworzył oczy na całokształt książki :)

   Laurel dostaje swoją pierwszą pracę domową. Ma napisać list do kogoś, kto nie żyje. Postanawia napisać do jej idoli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Janis Joplin i wielu innych. W ten sposób chce pogodzić się z tragiczną stratą siostry. A także opowiedzieć swoją historię. Chce, aby w końcu ktoś ją usłyszał i po prostu zrozumiał.

"Jest tyle spraw, o których nie mogę powiedzieć nikomu z wyjątkiem ludzi, których już nie ma."

   Boże jak ta książka wstrząsnęła mną do głębi! Jest wprost przesycona emocjami. Na korzystną stronę oczywiście. Bardzo podoba mi się pomysł w jaki została przedstawiona cała historia. Chodzi mi tutaj o formę listów do nieżyjących idoli. Dzięki temu bohaterka dochodzi do wielu wniosków i powoli stara się godzić z tym co nieuniknione. Ta niepozorna książka niesie w sobie nieopisane pokłady mądrych myśli. Myślę, że warto po nią sięgnąć, nawet z czystej ciekawości.

   Ta książka na pewno zostanie na mojej półce. Cieszę się z jej zakupu i nauki jaką mi przekazała, a także z czasu, który z nią spędziłam. Było warto!

Dziękuję, to wszystko na dzisiaj
Miłego dnia Książkoholicy,
Kocia Matka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz