W końcu mogłam przeczytać kolejną książkę Abbi Glines! Bardzo spodobała mi się seria Rosemary Beach i bardzo się cieszę, że jeszcze tak wiele przede mną! Ostatnia część z tej serii – trzynasta ma ukazać się w maju tego roku. Super! Nie mogę się doczekać :) Dzięki tej serii poprzez każdą kolejną książkę poznaję nową historię, która świetnie współgra z pozostałymi. Tym razem sięgnęłam po „Odzyskane szczęście” – jest to tom szósty, w którym to autorka przedstawia nam dalsze perypetie Woods’a oraz Delli.
Autor: Glines Abbi
Tytuł: Odzyskane szczęście
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 220
Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10
21/100/2017
Autorką książki jest, tak jak już wyżej wspomniałam, Abbi Glines. Na swoim koncie posiada wiele tytułów z serii young adult – gatunku, o którym do niedawna nie miałam pojęcia ;). Książki Abbi osiągają miana światowych bestsellerów – co wcale mnie nie dziwi. Z jej strony internetowej dowiedziałam się kilka zabawnych i ciekawych faktów, jak na przykład to, że na instagramie obserwuje Justina Biebera, ma obsesję na punkcie Disneylandu, a gdy je czekoladę pije dietetyczną cole, aby nie mieć wyrzutów sumienia :) Taka właśnie jest nasza Abbi :)
Głównymi bohaterami w książce są Woods oraz Della. Ich miłość rozkwita, nic nie może stanąć im na przeszkodzie, a niespodziewana śmierć ojca diametralnie wszystko zmienia, a wręcz ułatwia. Są zapatrzeni w siebie jak w obrazek, każde chce być silne i troszczyć się o drugie, nie chcą spędzać osobno czasu. Na głowie Woodsa spoczywa teraz klub oraz matka, która zawsze popierała ojca, nawet jeśli jego decyzje były niekoniecznie dobre. Della natomiast czuje, że ogranicza Woodsa, że ciągle musi się o nią troszczyć, co jej zdaniem na pewno jest uciążliwe. Podczas, gdy zostaje zatrudniona jako asystentka Woodsa, staje się świadkiem rozmowy, którą opacznie rozumie. To wydarzenie powoduje falę niekoniecznie dobrych wydarzeń, a scena pod koniec książki jest wręcz tragiczna i przyznaję się szczerze, że miałam podczas niej łzy w oczach.
Jeżeli chodzi o mnie to bezapelacyjnie pokochałam Abbi i serię Rosemary Beach! Z niecierpliwością czekam, aby móc sięgnąć po następny tom, co zrobiłabym, gdyby nie moja lista książek do przeczytania, której uparcie się trzymam :) W tej części miałam okazję poznać rozwijającą się miłość Delli i Woodsa, pokonywanie przez nich problemów, radzenie sobie z nimi. Podoba mi się to, że autorka nie przedłuża niepotrzebnie historii o kolejne tomy. Dwa wystarczyły w zupełności, a i tak o tych bohaterach przeczytamy w następnych częściach :) ( Przynajmniej taka mam nadzieję :)). Duży plus należy się autorce za to, że płynnie przechodzi z opowieści o jednych postaciach do drugich. A w dodatku okazuje się, że Rosemary Beach to nie jedyna seria autorki! Hurra! Już wiem co powinnam wpisać na swoją listę :)
Podsumowując – bardzo polecam i zachęcam do przeczytania całej serii i zatopienia się w ciekawych i wciągających historiach mieszkańców nadmorskiego miasteczka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz