poniedziałek, 29 maja 2017

ZAKOŃCZONY KONKURS!

Postanowiłam rozruszać trochę swojego bloga i zorganizować konkurs:) Może znajdzie się ktoś, kto zechce wziąć w nim udział,a myślę, że warto bo nagrodami są książki :)

Do wygrania jedna z trzech książek, do wyboru :) Zaznaczam, że książki są przeze mnie czytane raz, a ich stan jest bardzo dobry, wręcz idealny :)


REGULAMIN:
1. Organizatorką konkursu jestem ja, czyli właścicielka bloga Kocia Matka Czyta.
2. Nagrodą w konkursie jest jedna z trzech książek ukazanych na zdjęciu:

  • Gemma Malley "Jutro"
  • Kathleen MacMahon "Tak to się kończy"
  • Perkins Stephanie "Lola i chłopak z sąsiedztwa"
3. Rozdanie trwa od dziś tj. 29.05.2017 r. i trwa do 29.06.2017 r.
4. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od dnia zakończenia konkursu. 
5. Aby wziąć udział w konkursie należy spełnić warunki:
*zgłosić się w komentarzu;
* zaobserwować mojego bloga LUB polubić moją stronę na fb;
* podać swój adres e-mail w celu kontaktu z wygranym;
* i najważniejsze zadanie konkursowe: Jaki jest Twój ulubiony cytat z książki? Z jakiej książki on pochodzi ? 
6. Cytat, który spodoba mi się najbardziej wygrywa. 
7. Jeżeli zgłosi się mniej niż 10 osób konkurs odwołuję, natomiast jeśli liczba uczestników będzie wynosić 50 to do wygrania będą dwie książki z wyżej wymienionych.

Uff chyba wszystko jest tak jak być powinno :)

Życzę powodzenia i mam nadzieję, na duży odzew :) 

Edit: Zapomniałam dodać jedną rzecz - w zasadzie najważniejszą :D - napiszcie, która książka Was interesuje :)

Pozdrawiam Kocia Matka :)

piątek, 26 maja 2017

Tanya Valko „Zrób mnie młodszą, zrób mnie piękną”

   Po książkę „Zrób mnie młodszą, zrób mnie piękną” sięgnęłam głównie ze względu na autorkę.  Bardzo spodobały mi się jej poprzednie książki, a gdy przeczytałam opis na okładce wyżej wymienionej, tym bardziej postanowiłam po nią sięgnąć. Za możliwość przeczytania powieści jestem wdzięczna bibliotece :)

 Autor: Tanya Valko
Tytuł: Zrób mnie młodszą, zrób mnie piękną
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 400
Moja ocena na Lubimy Czytać: 7/10
26/100/2017

   Autorkę - Tanyę Valko – poznałam całkiem przypadkowo jakieś cztery lata temu. W szkolnej bibliotece polecono mi książkę „Arabska żona”, która jest pierwszą częścią Sagi Arabskiej. To właśnie dzięki tej serii autorka zdobyła ogromną popularność. Należy też zaznaczyć, że postacie i opisywane  wydarzenia są autentyczne. 

   Bohaterkami książki jest pięć kobiet: mieszkająca za granicą i nie lubiąca stagnacji Ania, opanowana i ciągle pracująca Dorota, pewna siebie i wiodąca prym w grupie Jarka, ciągle zamyślona i doprowadzana do szału przez męża Ela oraz karierowiczka i perfekcjonistka Iwona. Wniosek nasuwa się jeden – każda z nich jest zupełnie inna od pozostałych. Łączy je jedno – dążenie do celu. O ile w sferze zawodowej udaje im się to znakomicie, o tyle do swojego wyglądu mają pewne zarzuty. Gdy jedna z nich wpada w wir operacji plastycznych automatycznie pociąga za sobą pozostałe. Niestety nie zawsze odbywa się to z takim samym rezultatem..
   
   Tanya Valko w sposób dokładny i rzeczowy zapoznała mnie z tematem operacji plastycznych, wplatając ten wątek w bieg wydarzeń, co spowodowało, że jednak poznałam bohaterki i mogłam sobie wyrobić zdanie na temat ich postępowania.  Jest to według mnie zaleta, ponieważ temat książki jest jasno określony i mimo tego autorka nie opiera się tylko na nim. Spodobało mi się to, że mogłam dowiedzieć się czegoś więcej o dotychczas znanych mi zabiegach, a ponadto poznać te, o których nie miałam bladego pojęcia. Bardzo ułatwiał mi zadanie słowniczek, który znajdował się na końcu książki. Co do historii bohaterek to są naprawdę różnorodne i ciekawe. Każda z nich ma swoiste problemy, z którymi musi się uporać, skutecznie lub mniej. Same bohaterki wydawały mi się odrobinę płytkie i czasami inteligencją nie grzeszyły :D. Uznałam jednak, że taki to już ich urok. Trochę się pośmiałam, ale występowało to raczej rzadko. Samo wydanie podoba mi się, czcionka jest odpowiednia, wygodnie i dosyć szybko się je czyta.
  
   Dlaczego zatem tylko 7 gwiazdek? Otóż dlatego, że w porównaniu z innymi książkami autorki, które poznałam ta wypada dość blado. Sam temat uważam za plus. Jednak czegoś zabrakło, trudno określić mi nawet czego. Może ktoś z Was czytał już tą książkę to zachęcam do podzielenia się ze mną tym :) Z chęcią poznam inny punkt widzenia :) A tym, którzy jeszcze jej nie znają zachęcam do przeczytania :)

Pozdrawiam Kocia Matka :)

czwartek, 25 maja 2017

Rainbow Rowell "Linia serc"

   „Linia serc” to kolejna powieść autorki Rainbow Rowell – autorki, którą poznałam dzięki książce ” Fangirl”, o której mówiłam tutaj. Jak dotychczas spotkałam się z samymi pozytywnymi opiniami tej książki. Jednak pewnego dnia natrafiłam na niezbyt pochlebne zdanie na jej temat. Dzięki temu postanowiłam sama ją przeczytać i zweryfikować jaka ta pozycja właśnie jest :) Za umożliwienie przeczytania „Lini serc” jestem wdzięczna mojej bibliotece :)

Autor: Rainbow Rowell

Tytuł: Linia serc

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 384

Moja ocena na Lubimy Czytać: 5/10

25/100/2017

   O autorce wspomniałam się wcześniej, poznałam kilka ciekawostek, dzięki czemu pamiętam jej twórczość :). Tym razem z książkowej okładki dowiedziałam się, że Rainbow Rowell oprócz pisania książek, czyta również komiksy. Jest to zaskakujące, bo osobiście znam bardzo mało osób, które to robią. Poza tym dowiedziałam się, że w Polsce wydano, jak do tej pory, dwie inne książki, z czego jedna z nich pozostała mim do przeczytania. Jest nią „Eleonora i Park”.

   Główną bohaterka powieści jest Georgie, która tworzy scenariusze do seriali komediowych. Jest matką dwójki córek: Alice i Noomi oraz żoną Neala. Wraz z Sethem – kolegą z pracy, a właściwie przyjacielem – bardzo długo czekali na realizację swojego wspólnego marzenia. Gdy nadarza się okazja do jego spełnienia, pojawiają się małe problemy. Georgia ma już pewne plany, które musi porzucić. Jej mąż Neal nie jest z tego zadowolony, a dodatkowo wybór, którego dokonała wpłynie na losy jej małżeństwa. Czy Georgia będzie  w stanie zdecydować co w jej życiu jest ważniejsze? Czy zda sobie z problemów w swoim małżeństwie? A może za jej wyborem kryje się inny mężczyzna? I jaki związek z tym wszystkim ma żółty telefon?

   Zacznę może od tego, że książka jest gatunkowo romansem. Uważam zupełnie inaczej. Nie wiem gdzie tutaj jest wątek romantyczny. W tym żółtym telefonie? Być może po prostu nie odczuwam tego romantyzmu. Moim zdaniem bardziej pasuje tutaj określeni powieść obyczajowa. Takie mieszanie gatunków powoduje mylne wyobrażenia. To samo dotyczy okładki. Spodziewałam się jakiejś młodzieżowej książki o trudnej miłości. A tymczasem spotkało mnie małe rozczarowanie i tylko z tego wynika moja niechęć. Natomiast, gdy zapoznałam się z książką, stwierdziłam, że jest ona ciekawa. Autorka w powieści zastosowała retrospekcję – powrót do wydarzeń z początku znajomości Georgii oraz Neala – z jednoczesnym prowadzeniem aktualnej akcji. Rozterki bohaterów, a zwłaszcza głównej bohaterki są ważne i wymagają głębokich przemyśleń, ale czasami są one jednak męczące. Wątek z zaczarowanym telefonem przypadł mi do gustu, bo wprowadził odrobinę fantazji. Występuje też kilka zabawnych momentów, ale w połączeniu z resztą książki jest ich naprawdę niewiele. Najbardziej spodobał mi się i polubiłam Neala. Utożsamiam się z nim i podziwiam go za wytrwałość. W końcu poświęcił swoje życie zawodowe, po to aby jego żona była spokojna i zadowolona. 

   Kurczę ciężko jest mi wyrazić jednoznaczną opinię. Myślę, że niestety przeważa szala minusów, ponieważ podczas czytania, czułam, że się zmuszam. Nie mam zwyczaju odkładać książek bez dokończenia. Cały czas myślę, że coś się zmieni. Niestety ta książka mnie zawiodła.  Mam jednak nadzieję, że następna, po którą sięgnę będzie lepsza i porwie mnie w swoją otchłań :) 

Mariola

wtorek, 23 maja 2017

"Droga do domu" Karen McQuestion

   ”Droga  do domu” Karen McQuestions jest jedną z książek z serii „Zaczytaj się”, którą to poznałam dzięki portalowi Lubimy Czytać. Tą akurat pozycję udało mi się okazyjnie kupić w sklepie internetowym za niecałe  5 zł :D

Autor: Karen McQuestion

Tytuł: Droga do domu

Wydawnictwo: Znak Literanova

Ilość stron: 384

Moja ocena na Lubimy Czytać: 5/10

24/100/2017

   Karen McQuestion jest amerykańską pisarką, która mieszka w Hartland, Wisconsin. Jej książki zawierają w sobie humor i magię, a ponadto sprzedają się w milionach egzemplarzy. Prawa do przekładów jej książek zostały sprzedane do Niemiec, Turcji, Polski, a nawet Korei Południowej!

   Głównymi bohaterkami powieści są cztery kobiety. Każda z nich jest całkowicie inna od pozostałych. Jednakże te właśnie różnice sprawiają, że tak łatwo jest im wyruszyć we wspólną podróż, dzięki której jedna z nich – Marnie – zobaczy swojego syna. Pozostałe kobiety: Lavrene, która jest zdziwaczałą staruszką, niewychodzącą z domu; Rita, która straciła córkę i nadal liczy, że znajdzie dowody na obciążenie zabójcy oraz Jazzy – energiczna, młoda osoba, podążająca w kierunku, który ukazuje jej przeznaczenie. Czy te cztery tak różne kobiety będą w stanie przeżyć wspólną podróż przez tysiące kilometrów? Czy odnajdą to czego szukają?

   „Droga do domu” to ciepła i przyjemna opowieść, w sam raz na chłodny wieczór. Mimo, iż jest wydaniem kieszonkowym, to wygodnie się ją czyta, a ponadto, jeżeli nie skończymy jej w jeden wieczór, zawsze możemy ją zabrać ze sobą, ponieważ jest mała :)

   Ta historia uświadamia nam, jak wiele do naszego życia mogą wnieść pozornie obce osoby. Mimo tego, że nie znają się dobrze, mają różne problemy to jednak są w stanie wzajemnie sobie pomóc. Podczas czytania historia układa się w logiczną i spójną całość i właśnie dzięki temu możemy zauważyć, że różnice są bez znaczenia. Z autorką spotkałam się po raz pierwszy i na pewno chętnie sięgnę po inne jej dzieła, jeżeli tylko będę miała taką możliwość :)

   Historia Jazzy, Rity, Lavrene oraz Marnie pokazuje, że czasami bardzo potrzebujemy impulsu, który pomoże nam w rozwiązaniu problemu. Nie bez znaczenia jest również zwykła rozmowa czy samo zrozumienie. No tak same plusy i w ogóle a gwiazdek tylko 5 ?! No jak to ? A tak to :D Moja niska ocena wynika tylko i wyłącznie z tego, że błędy ortograficzne czy językowe strasznie rażą w oczy. Moim zdaniem utrudnia to czytanie oraz strasznie dekoncentruje. Poza tym uważam, że książka nawet jeśli jest wydaniem kieszonkowym to również zasługuje na solidną i dobrą oprawę. Pomijając ten fakt wszystko mi się podobało :) Książka wzbudza różne emocje – od śmiechu, aż po płacz. Bardzo zachęcam do przeczytania tej oto książki. Warto czytać nawet takie książki, które nie są wymagającymi lekturami :)

Pozdrawiam Mariola :)

środa, 17 maja 2017

Magdalena Witkiewicz " Opowieść niewiernej"

   Po książkę ” Opowieść niewiernej” sięgnęłam ze względu na tytuł. Bardzo mnie zaintrygował, a ponadto, gdy zobaczyłam autorkę, moją pierwszą myślą było – Bierz ją! No to wzięłam :)

Autor: Magdalena Witkiewicz

Tytuł: Opowieść niewiernej

Wydawnictwo: Świat Książki

Ilość stron: 224

Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10

23/100/2017

   Magdalena Witkiewicz mieszka, wraz z mężem oraz dwojgiem dzieci w Gdańsku. Jej debiutancką powieścią był ” Milaczek” wydany w 2008 roku, którą miałam już okazję przeczytać. Oprócz pisania książek autorka zajmuje się prowadzeniem firmy marketingowej. W jej domu prym wiedzie kot – Puszysław. Lubi robótki ręczne, ale nie ma niestety zbyt wiele czasu, aby oddawać się w pełni temu zajęciu. Co w pełni rozumiem przy tak szalonym trybie życia :)

   Bohaterami książki są Ewa i Maciek. Poznajemy ich w chwili, gdy właśnie mają zamiar przysięgać sobie miłość, aż po śmierć. Ich ślub nie odbywa się z pompą i jest tylko rozwiązaniem kilku problemów. Maciek przez okres narzeczeństwa oraz jako młody małżonek jest kochający, czuły, troskliwy, rozpieszcza swoją kobietę – po prostu anioł. Jednak po czasie okazuje się, że odstawia na bok Ewę, spędza większość czasu w pracy, a jego starania uleciały z dymem. Ewa, która kocha cały czas męża ( czasami wydaje się, że bardziej niż mąż ją) usprawiedliwia go i liczy na powrót romantycznych uniesień. Niestety żyje złudzeniami. Szalę dodatkowo przeważa fakt, że Maciek ciągle unika tematu dzieci, a Ewa traci pracę. Częste wyjazdy Maćka również robią swoje. Zaniedbywana kobieta stara się oprzeć pokusie, która czasami staje się zbyt silna. Jakby na zawołanie wszyscy mężczyźni, których kiedyś odrzuciła, bądź oni odrzucili ją , są na wyciągnięcie ręki. Jakie wydarzenia wpłyną na ostateczną decyzję Ewy?

” Małżeństwo to przekupstwo, by pomoc domowa myślała, że jest panią domu.”

   Jakież trafne jest to zdanie. Mam wrażenie, że zdanie to wypowiedziane przez Maćka w żartach, w rzeczywistości mogłoby być jego mottem. Małżeństwo tych dwojga wydaje się z pozoru normalne: mąż nie pije, nie pali, nie bije, pracuje, a żona przykładna pani domu: sprząta, gotuje, pierze. Jednakże brak w im najważniejszego – MIŁOŚCI. Ewa i Maciek nie rozmawiają ze sobą jak osoby, które się kochają, darzą się pozytywnym uczuciem. Dlatego Ewa tak długo waha się przed podjęciem decyzji o zdradzie męża. Czuje się zaniedbywana, ale ciągle liczy, że wszystko będzie tak jak dawniej. Magdalena Witkiewicz ma w sobie dar. Dar, dzięki któremu czytanie smutnej opowieści jest przyjemne, a czasami wręcz zabawne. Dzieje się tak dzięki specyficznemu poczuciu humoru autorki. Dlatego tak bardzo lubię czytać jej opowieści, a dodatkowo na długo zapadają w pamięć. ” Opowieść niewiernej” to książka o utraconych nadziejach. Utraconych drogą poszukiwania własnego szczęścia. Autorka zwraca uwagę na sens małżeństwa. Przecież nie wychodzimy za mąż dla wygodnego życia, ale przede wszystkim dla uczucia, czy choćby jego zalążka. Ale uczucie to musi być wzajemne. Ach gdyby ludzie myśleli tylko takimi kategoriami – wtedy nie powstałaby ta książka.

   Książka „Opowieść niewiernej” pomogła zrozumieć dość współczesny problem – duża liczba rozwodów. Teraz wystarczy ją tylko przeczytać i wyciągnąć z niej wnioski :) Gdyby to było takie proste. Książka dostaje wysoką notę ode mnie, ponieważ po prostu na to zasługuje. Jak dotąd autorka mnie nie zawiodła i mam nadzieję, że ten stan rzeczy się utrzyma.

   Zachęcam do zapoznania się z tą jakże mądrą i trafnie opisującą rzeczywistość książką.

Pozdrawiam Mariola :)

piątek, 12 maja 2017

Rainbow Rowell "Fangirl"



   Książka „Fangirl” znajdowała się na mojej liście książek do przeczytania. Właśnie dlatego, gdy tylko nadarzyła się okazja, wypożyczyłam ją w bibliotece :)

Autor: Rainbow Rowell

Tytuł: Fangirl

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 464

Moja ocena na Lubimy Czytać: 5/10

22/100/2017

   Rainbow Rowell mieszka w Omaha w stanie Nebraska z mężem oraz dwoma synami. Chciałaby, aby gdy dorosną byli tak samo wrażliwi jak bohaterowie jej książek. Jest autorką książek dla młodzieży, ale i dla dorosłych też czasem coś napisze. O sobie mówi, że jest dobra w dwóch rzeczach – pisaniu i czytaniu :)

   Głównymi bohaterami tej oto książki są siostry bliźniaczki: Wren oraz Cath. Ich podobieństwo dotyczy tylko wyglądu – cała reszta je dzieli. Wren jest pewna siebie, nie boi się nowych ludzi, sytuacji, lubi imprezować. Cath natomiast jest jej absolutnym przeciwieństwem: jest spokojną dziewczyną, która najlepiej czuje się w swoim towarzystwie, najbardziej lubi spędzać czas w pokoju, gdzie może pisać fanfiki o Simonie. Mimo tych różnic siostry są sobie bardzo bliskie. Przynajmniej do czasu, gdy rozpoczynają naukę w nowej szkole. Wren uważa, że rozłąka wyjdzie im na dobre. Dla Cath jest to trudne – jej poukładany świat rozpada się na kawałki. W dodatku jej współlokatorka wydaje się pochodzić z innej planety, a jej „chłopak” ciągle ją dręczy. Jak Cath ma odnaleźć się w takiej sytuacji?

   Początkowo nastawiłam się, że ta książki będzie naprawdę dobrą pozycją. Nie spodziewałam się jednak, że będzie ona aż tak długa :D. Będąc w połowie książki, zastanawiałam się co też jeszcze może się wydarzyć, skoro wszystko wydaje się być oczywiste. Nie lubię zbytniego przedłużania tego co jest dobre, ale w mniej obfitej wersji jest o wiele lepsze :). Sama historia podobała mi się bardzo. Dużo w niej wątków o przyjaźni, a przyjaźń ta obiera naprawdę różne formy. Mowa w niej również o miłości do książek, pomimo wszelkich przeszkód. Wszystko to połączone z okresem dojrzewania stanowi spójną całość. Występuje w niej również duże zróżnicowanie charakterów. Nie wszystkie co prawda przypadły mi do gustu, ale myślę, że autorce właśnie o to chodziło :)

   Jak dotąd „Fangirl” jest jedną z wielu książek, które przeczytałam o tematyce młodzieżowej. Jest ona dobrą i wartą przeczytania pozycją, ale myślę, że istnieją lepsze :) Na plusy składa się to,że autorka porusza ważne problemy jak na przykład wpływ zachowania matki na dzieci. Książka Rainbow Rowell dedykowana jest osobom młodym, nastolatkom i myślę, że takie osoby najlepiej się w niej odnajdą. Mi nie spodobała się do końca, ale z chęcią sięgnę po inne tej autorki.

   Zachęcam do przeczytania i podzielenia się ze mną swoją opinią :)

Abbi Glines "Odzyskane szczęście"



   W końcu mogłam przeczytać kolejną książkę Abbi Glines! Bardzo spodobała mi się seria Rosemary Beach i bardzo się cieszę, że jeszcze tak wiele przede mną! Ostatnia część z tej serii – trzynasta ma ukazać się w maju tego roku. Super! Nie mogę się doczekać :) Dzięki tej serii poprzez każdą kolejną książkę poznaję nową historię, która świetnie współgra z pozostałymi. Tym razem sięgnęłam po „Odzyskane szczęście” – jest to tom szósty, w którym to autorka przedstawia nam dalsze perypetie Woods’a oraz Delli.

Autor: Glines Abbi

Tytuł: Odzyskane szczęście

Wydawnictwo: Pascal

Ilość stron: 220

Moja ocena na Lubimy Czytać: 8/10

21/100/2017

   Autorką książki jest, tak jak już wyżej wspomniałam, Abbi Glines. Na swoim koncie posiada wiele tytułów z serii young adult – gatunku, o którym do niedawna nie miałam pojęcia ;). Książki Abbi osiągają miana światowych bestsellerów – co wcale mnie nie dziwi. Z jej strony internetowej dowiedziałam się kilka zabawnych i ciekawych faktów, jak na przykład to, że na instagramie obserwuje Justina Biebera, ma obsesję na punkcie Disneylandu, a gdy je czekoladę pije dietetyczną cole, aby nie mieć wyrzutów sumienia :) Taka właśnie jest nasza Abbi :)

   Głównymi bohaterami w książce są Woods oraz Della. Ich miłość rozkwita, nic nie może stanąć im na przeszkodzie, a niespodziewana śmierć ojca diametralnie wszystko zmienia, a wręcz ułatwia. Są zapatrzeni w siebie jak w obrazek, każde chce być silne i troszczyć się o drugie, nie chcą spędzać osobno czasu. Na głowie Woodsa spoczywa teraz klub oraz matka, która zawsze popierała ojca, nawet jeśli jego decyzje były niekoniecznie dobre. Della natomiast czuje, że ogranicza Woodsa, że ciągle musi się o nią troszczyć, co jej zdaniem na pewno jest uciążliwe. Podczas, gdy zostaje zatrudniona jako asystentka Woodsa, staje się świadkiem rozmowy, którą opacznie rozumie. To wydarzenie powoduje falę niekoniecznie dobrych wydarzeń, a scena pod koniec książki jest wręcz tragiczna i przyznaję się szczerze, że miałam podczas niej łzy w oczach.

   Jeżeli chodzi o mnie to bezapelacyjnie pokochałam Abbi i serię Rosemary Beach! Z niecierpliwością czekam, aby móc sięgnąć po następny tom, co zrobiłabym, gdyby nie moja lista książek do przeczytania, której uparcie się trzymam :) W tej części miałam okazję poznać rozwijającą się miłość Delli i Woodsa, pokonywanie przez nich problemów, radzenie sobie z nimi. Podoba mi się to, że autorka nie przedłuża niepotrzebnie historii o kolejne tomy. Dwa wystarczyły w zupełności, a i tak o tych bohaterach przeczytamy w następnych częściach :) ( Przynajmniej taka mam nadzieję :)). Duży plus należy się autorce za to, że płynnie przechodzi z opowieści o jednych postaciach do drugich. A w dodatku okazuje się, że Rosemary Beach to nie jedyna seria autorki! Hurra! Już wiem co powinnam wpisać na swoją listę :)

   Podsumowując – bardzo polecam i zachęcam do przeczytania całej serii i zatopienia się w ciekawych i wciągających historiach mieszkańców nadmorskiego miasteczka :)

środa, 10 maja 2017

Witam w moim książkowo-kocim świecie :)




Cześć!



  Jestem Mariola/Kocia Matka :) 

   Mam 21 lat, lubię jazdę na rowerze, mam manię sprzątania, a moją pasją od dzieciństwa są książki i wszystko co się z nimi wiąże. O nich mogłabym opowiadać godzinami! 


   Oprócz książek miłością darzę koty, a największym uczuciem moją kotkę Larę :)


   Chciałabym, aby ten blog był miejscem, w którym będę mogła porozmawiać z każdym kto kocha książki tak samo jak ja. Z racji tego, że jestem nowa i nie mam zbyt dużej wiedzy na temat blogowania byłabym wdzięczna za każde dobre słowo, a za cenne wskazówki, dotyczące prowadzenia bloga, będę dozgonnie wdzięczna :)

Pozdrawiam Was serdecznie! :)