niedziela, 25 sierpnia 2019

Moje spojrzenie na: "Zmysłowa idealna żona" Meredith Wild

Hej!

  Witam Was w ten piękny, słoneczny i mega cieplutki dzień! Uwielbiam taką pogodę, a mając urlop, tym bardziej się z tego cieszę! Dzięki tym kilku wolnym dniom mogę w końcu zabrać się za omówienie książek, które przeczytałam już dawno. Czas jest, pogoda dopisuje, motywacja tym większa! Dlatego dzisiaj zajmę się książką, którą wypatrzyłam na półce u siostry mojej koleżanki. A jest nią "Zmysłowa idealna żona" 😊



Autor: Meredith Wild, Helen Hardt
Tytuł: Zmysłowa idealna żona
Wydawnictwo: Edipresse 
Ilość stron: 264
Moja ocena na Lubimy Czytać: 6/10
2/2019




   Twórczynie książki to kobiety osiągające światową sławę poprzez swoje bestsellerowe dzieła. Meredith jest amatorką whiskey i beznadziejną romantyczką (z tym drugim to zupełnie jak ja 😃). Helen natomiast ma czarny pas w taekwondo i uwielbia lody Ben & Jerry's.  Każda z nich ma swoją stronę na Facebooku, gdzie bardzo chętnie spotyka się ze swoimi fanami.

   Szczerze muszę przyznać, że tym co skłoniło mnie do sięgnięcia po tą akurat książkę, był opis z tyłu okładki. W końcu kto nie chciałby poznać takiej historii. Kate i Price - idealna para. Wszystko, ale to absolutnie wszystko działa tak ja powinno. Namiętność, pasja, codzienne życie, praca. Do momenty, w którym Pierce ginie w katastrofie lotniczej. Właśnie wtedy świat Kate wywraca się do góry nogami. Dziewczyna kompletnie nie może sobie poradzić z tragedią. Gdy nadal nie widać poprawy, jej szwagierka namawia ją na wakacje. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie to, że podczas tych wakacji okazuje się, że jej tragicznie zmarły mąż żyje! I co najlepsze, to jest najmniej zaskakujące w całej tej sytuacji...

   Pomimo tego, że strony tej książki pochłaniałam z zaskakującą szybkością, jakoś nie spodobała mi się ona tak, jak się tego spodziewałam. Wahania nastroju głównej bohaterki - nie do przeskoczenia. I wcale nie chodzi tutaj o czas żałoby. A bardziej o ponowne pojawienie się jej męża. Ciągłe doszukiwanie się, wymuszanie na nim wyjaśnień - no nie do końca jakoś mi to podeszło. Ciekawy natomiast był wątek szwagierki i mężczyzny, z którym Kate miała, krótki epizod. Co nie zmienia faktu, że drugi raz nie sięgnę po tą książkę, ale chętnie przeczytam pozostałe tomy z tej serii. 

Na dziś to już wszystko - niebawem ( mam taką nadzieję) pojawi się coś nowego 😊 

Do zobaczenia i miłego dnia! 😄



1 komentarz:

  1. Póki co nie mam w planach tej książki. Ale może w przyszłości zajrzę.

    OdpowiedzUsuń