poniedziałek, 2 lipca 2018

Moje spojrzenie na: "Byłaś moja" Abbi Glines

Witajcie Kochani!

  Po dłuższej przerwie od książek Abbi Glines postanowiłam jednak sięgnąć po "Byłaś moja". Oczywiście nie muszę chyba przyznawać, że z miłą chęcią to uczyniłam :) Na sam początek mogę powiedzieć to, co zwykle mówię o dziełach tej autorki - nie zawiodłam się :)



Autor: Abbi Glines
Tytuł: Byłaś moja
Cykl: Rosemary Beach (tom 9)
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 320
Moja ocena na Lubimy Czytać: 7/10
24/100





   Abbi Glines jest zaskakująca w tym co robi. Potrafi tak doskonale budować akcję, że nie masz ochoty przestać. Co najważniejsze jej książki utrzymują stały poziom. Przynajmniej tak było dotychczas.

 W dziewiątej części spotykamy się ze znaną z wcześniejszych historii - Bethy, która tragicznie straciła swojego ukochanego, oraz Trippa, o którym wiemy doprawdy niewiele. Tych dwoje w dawnej przeszłości łączyło ogromne uczucie. Jednak, aby być z Bethy Tripp musiał poświęcić wiele, w tym zostawić Rosemary Beach i dziewczynę. Po kilku latach wraca, lecz jego ukochana ma innego i stała się zupełnie inną osobą..

 Książka, która zapowiadała się, tak jak poprzednie zresztą, na świetną historię tym razem mnie nie porwała. Wręcz czułam jakbym czytała ją z przymusu. Aby poznać dalsze historie. Myślę, że częściowo spowodowane jest to osobowością bohaterów. Staram się naprawdę być otwarta i rozumieć, jednak tym razem nie dałam rady. Mam nadzieję, że następne tomy zatrą nieprzyjemne wrażenie po tej :)

PS Wiecie ile czasu zajmują remonty? Okropność. Dodatkowo nie mogę trafić na dobrą książkę.. Czekam na dobrą passę :)

Życzę Wam miłego dnia, Kochani! 
Kocia Matka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz