wtorek, 15 stycznia 2019

Moje spojrzenie na: "Jeszcze się spotkamy" Abbi Glines

Cześć!

   O mojej miłości do książek Abbi Glines wspominałam tutaj nie raz. W swojej biblioteczce posiadam już znaczną ich ilość. Dawno już nie czytałam historii bohaterów z Rosemary Beach, więc postanowiłam sięgnąć po "Jeszcze się spotkamy". Tym razem mogłam poznać historię Mase i Reese :)



Autor: Abbi Glines
Tytuł: Jeszcze się spotkamy
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 335
Moja ocena na Lubimy Czytać: 9/10
37/2018




   Szczerze mówiąc dawno nie pisałam żadnej notki o jakiejkolwiek książce i bardzo ciężko mi się zabrać za "Jeszcze się spotkamy". Można powiedzieć, że troszkę zapomniałam jak to się robi :D. Postaram się jednak coś stworzyć.

   Reese jest naznaczona okrutną przeszłością. Teraz pomimo tego, że jest wolna, nadal jest zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu. Wydarzenia sprzed kilku lat nadal nie pozwalają jej na pełne zaakceptowanie swojego piękna. W tym pomoże jej właśnie Mase. Jest on mężczyzną zupełnie innym od tych z Rosemary Beach - skromne życie na własnym ranczu w pełni go satysfakcjonuje. Podczas jednej z wizyt u swojej przyrodniej siostry poznaje kobietę idealną. Nie wie jednak jak dużo czeka go pracy. Reese, jak dotąd nie zaufała żadnemu mężczyźnie...

   Na samym początku myślałam, że Ci bohaterowie nie przypadną mi do gustu. W końcu mam swoich ulubionych. Jednak im bardziej zagłębiałam się w losy Reese i Mase'a, tym coraz bardziej zaskarbiali sobie moją sympatię. Mogę śmiało stwierdzić, że po którą z książek Abbi bym nie sięgnęła, bohaterowie w jakiś sposób zawsze mnie do siebie przekonają :) 

   Muszę przyznać, że tak długiej przerwy od książek nie miałam dawno. Czasami bardzo mi brakuje tego klimatu, tego pochłonienia. Chciałabym, aby ten rok był jednak dla mnie bardziej łaskawy, jeżeli chodzi o czas na czytanie :) 

Wszystkiego dobrego! 
Mariola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz