czwartek, 31 stycznia 2019

Moje spojrzenie na: "List w butelce" Nicholas Sparks

Cześć Kochani!

   Wiele mówi się o książkach Sparksa. Najczęściej są to bardzo pozytywne opinie, a sam autor plasuje się na szczycie rozpoznawalnych pisarzy. Sama bardzo lubię czytać historie stworzone jego ręką. Tym razem sięgnęłam po "List w butelce". Niewiele słyszałam o tej książce. Jednak mogę śmiało powiedzieć, dobrze zrobiłam, że po nią sięgnęłam :)


Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: List w butelce
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 336
Moja ocena na Lubimy Czytać: 10/10
1/2019



Bardzo cenię pana Nicholasa za to, że pokazuje nam różne oblicza miłości. Nie zawsze kończy się ona happy endem. Często bywa bardzo trudna. Ale dzięki temu możemy docenić jej piękno. To naprawdę bardzo niespotykane, że mężczyzna tworzy takie cuda. Sięgając po jego książkę wiem, że nigdy się nie rozczaruję.

   Nietrudno odgadnąć po tytule, że główną rolę właśnie w tej książce odgrywa list. List w butelce, który całkowicie przypadkowo trafia w ręce Theresy. Kobiety, której wiara w miłość już dawno została stracona. Po przeczytaniu listu, który głęboko ją poruszył postanawia znaleźć jego autora. Chce przekonać się, że jednak istnieją inni mężczyźni niż jej były mąż..

   Losy Theresy i Garetta z początku wydawały mi się mocno odrealnione. Jednak ta dwójka skradła moje serce. Byli tak prawdziwi, a jednocześnie tak pogubieni w swoich uczuciach. Każde z różnym bagażem doświadczeń i strat. A jednak coś ich połączyło. Coś czego zupełnie się nie spodziewali. Coś co może wywrócić ich dotychczasowe życie do góry nogami. Co prawda (uwaga spojler) zakończenie ich historii nie jest szczęśliwe, choć mocno wzruszające, warto sięgnąć po tą książkę. Tak jak i po pozostałe tego autora :)

   Na dzisiaj to już wszystko. A jaka książka jest u Was na czasie? Sama szukam jakichś inspiracji, z chęcią więc o tym poczytam :)

Miłego dnia,
Mariola

wtorek, 15 stycznia 2019

Moje spojrzenie na: "Jeszcze się spotkamy" Abbi Glines

Cześć!

   O mojej miłości do książek Abbi Glines wspominałam tutaj nie raz. W swojej biblioteczce posiadam już znaczną ich ilość. Dawno już nie czytałam historii bohaterów z Rosemary Beach, więc postanowiłam sięgnąć po "Jeszcze się spotkamy". Tym razem mogłam poznać historię Mase i Reese :)



Autor: Abbi Glines
Tytuł: Jeszcze się spotkamy
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 335
Moja ocena na Lubimy Czytać: 9/10
37/2018




   Szczerze mówiąc dawno nie pisałam żadnej notki o jakiejkolwiek książce i bardzo ciężko mi się zabrać za "Jeszcze się spotkamy". Można powiedzieć, że troszkę zapomniałam jak to się robi :D. Postaram się jednak coś stworzyć.

   Reese jest naznaczona okrutną przeszłością. Teraz pomimo tego, że jest wolna, nadal jest zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu. Wydarzenia sprzed kilku lat nadal nie pozwalają jej na pełne zaakceptowanie swojego piękna. W tym pomoże jej właśnie Mase. Jest on mężczyzną zupełnie innym od tych z Rosemary Beach - skromne życie na własnym ranczu w pełni go satysfakcjonuje. Podczas jednej z wizyt u swojej przyrodniej siostry poznaje kobietę idealną. Nie wie jednak jak dużo czeka go pracy. Reese, jak dotąd nie zaufała żadnemu mężczyźnie...

   Na samym początku myślałam, że Ci bohaterowie nie przypadną mi do gustu. W końcu mam swoich ulubionych. Jednak im bardziej zagłębiałam się w losy Reese i Mase'a, tym coraz bardziej zaskarbiali sobie moją sympatię. Mogę śmiało stwierdzić, że po którą z książek Abbi bym nie sięgnęła, bohaterowie w jakiś sposób zawsze mnie do siebie przekonają :) 

   Muszę przyznać, że tak długiej przerwy od książek nie miałam dawno. Czasami bardzo mi brakuje tego klimatu, tego pochłonienia. Chciałabym, aby ten rok był jednak dla mnie bardziej łaskawy, jeżeli chodzi o czas na czytanie :) 

Wszystkiego dobrego! 
Mariola

środa, 2 stycznia 2019

Dlaczego tutaj tak cicho, czyli podsumowanie roku 2018

Cześć Kochani! 

  W końcu mogę zająć się blogiem tak jakbym tego chciała. Wszystkie niedomknięte sprawy i problemy powoli się wyjaśniają, a ja mogę z nowym rokiem zacząć zupełnie nowe życie. Zanim jednak opowiem o tym co spowodowało takie zmiany, podsumuję mój rok w kategorii "Czytanie książek". 

  W zeszłym roku przeczytałam 36 książek. Nie zakładałam żadnego planu czytelniczego, ponieważ nigdy nie udało mi się zrealizować swoich planów. Niestety taktyka, którą obrałam też nie przyniosła pozytywnych skutków :) Jednak w tym roku również nie zamierzam rzucać sobie wyzwań, bo przypuszczam, że ten rok także będzie bardzo pracowity. 

   Jest jedna rzecz, z której jestem bardzo dumna! Otóż zamiast zasypywać się książkami z biblioteki zaczęłam czytać książki, które zalegają na mojej półce. Spora ich część zniknęła i tym samym powstało miejsce na nowe 💙

   Kolejnym sukcesem były udziały w Book Tourach. Dzięki nim poznaje wielu wspaniałych ludzi, rozwijam swoje horyzonty i czerpię z tego ogromną radość! W tym miejscu muszę podziękować wszystkim organizatorkom, które mi zaufały i liczę na kolejne współprace 💙

   Dodatkowo z każdym kolejnym zdjęciem staram się obrać swój kierunek. Pokazać przez nie siebie. Aby treści, które przekazuję pokazywały część mnie i trafiały do Was, zostając na dłużej w pamięci. 

  Co do tych powodów. Moje życie przewróciło się do góry nogami. Właśnie dlatego mój blog ma już inną nazwę. Muszę oddzielić to, co było wcześniej grubą linią. Zaczynać swój świat zupełnie od podstaw to bardzo trudna sprawa. Wierzę jednak, że wszystkie przeciwności czemuś służą i dzięki nim stanę się silniejsza. Dzisiaj jestem kimś diametralnie innym niż rok temu, a dodatkowo mam przy sobie osoby, które staną za mną w każdej sytuacji. Dla takich osób i chwil warto żyć. 

  Nie będę zamęczać Was już więcej. Moim cichym marzeniem jest, aby to co kocham nadal było obecne w moim życiu. Są to książki i zwierzęta. Przyjaciele. Rodzina. Dzięki temu z każdym dniem staje się lepszą wersją samej siebie. I tego właśnie życzę Wszystkim, których znam. Bez wyjątku. Bądźcie dla siebie dobrzy. 

Na dzisiaj to już wszystko
Życzę Wam miłego wieczoru, 
Mariola, w sercu nadal Kocia Matka