piątek, 1 czerwca 2018

Moje spojrzenie na: "Tajemnica Filomeny" Martin Sixsmith

Cześć Moliki!

   Co prawda mamy już czerwiec, a ja przychodzę z książką jeszcze z maja! Wole mieć chyba jakoś to uporządkowane :) Zatem dzisiaj będzie o książce Martina Sixsmitha pod tytułem "Tajemnica Filomeny", którą mogłam przeczytać dzięki koleżance z pracy :)


Autor: Martin Sixsmith
Tytuł: Tajemnica Filomeny 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 504
Moja ocena na Lubimy Czytać: 10/10
22/2018

   



Martin Sixsmith urodził się w Anglii, z zawodu jest pisarzem, prezenterem radiowo-telewizyjnym, pracującym głównie dla BBC. Jego debiutem stała się właśnie książka "Tajemnica Filomeny", która została zekranizowana, a autora w filmie zagrał Steve Coogan. Film już czeka na obejrzenie :)

   Filomena jako młoda dziewczyna zachodzi w ciążę. Są to inne czasy, kiedy taka sytuacja jest ogromnym wstydem dla rodziny. Dlatego właśnie dziewczyna trafia do klasztoru w Roscrea. Tam zakonnice "otaczają opieką" kobiety takie jak Filomena. Gdy chłopiec ma trzy latka zostaje brutalnie odebrany matce i zamieszkuje z nową rodziną. Uczucie porzucenia towarzyszyć mu będzie przez całe życie.. 



"- Wiem, zachowuję się irracjonalnie. Mam w sobie coś takiego… – Zamyślił się na chwilę. – Mam w sobie coś, czego nie umiem kontrolować. Skłonność do samozagłady. Jakaś ponura cząstka mnie samego niszczy wszystko, co dobre w moim życiu, szepcząc, że nie jestem tego wart."


   Spodziewałam się po tej książce historii, jak to matka poszukuje własnego syna. Jednak "Tajemnica Filomeny" to w moim odczuciu książka opisująca losy syna dziewczyny. Przedstawiająca punkt widzenia Michaela, jego rozterki, poszukiwania matki. Paradoksalnie nie jest to problem. Wręcz przeciwnie -  jestem wdzięczna tej książce. Zwraca należytą uwagę problemowi homofobii i na przeciwności z jakimi muszą walczyć homoseksualiści. Pomogła mi także otworzyć oczy na działanie władzy. Pomimo nikłych informacji na temat Filomeny i jej życia, książka wciąga. Zdecydowanie warto sięgnąć po tą książkę.

Gdy tylko będę miała wolną chwilę koniecznie obejrzę ekranizację :)

Na dziś to wszystko, 
Miłego dnia, 
Kocia Matka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz