niedziela, 25 marca 2018

Moje spojrzenie na: "Romans po włosku" Annalisa Fiore

Witajcie!

   Kolejną książką przeczytaną jakiś czas temu jest właśnie "Romans po włosku". Tytuł wskazuje nam już cóż to będzie za dzieło :) Jednak to nie o taki typ romansu mi chodziło. Chcecie wiedzieć dlaczego? Z przyjemnością opowiem o moich odczuciach :) Zapraszam :)



Autor: Annalisa Fiore
Tytuł: Romans po włosku
Wydawnictwo: G+J
Ilość stron: 265
Moja ocena na Lubimy Czytać: 3/10
11/2018




O autorce nie słyszałam niestety nigdy, z okładki natomiast dowiedziałam się tylko, że Annalisa Fiore to pseudonim literacki Anny Kłosowskiej. Pani Ania słynie z pisania przewodników takich jak na przykład: "Wakacje za pół ceny". Ciekawa jestem co skłoniło autorkę do wybicia się od pisania właśnie przewodników i opublikowania romansu. 

   Akcja całej historii toczy się we Włoszech i oparta ona jest na wspomnieniach głównej bohaterki. Katarzyna dziewiętnaście lat wcześniej zagościła w Weronie w ramach stypendium. To tutaj właśnie poznała "miłość swojego życia". Punktem docelowym książki jest ponowne spotkanie ukochanych po prawie dwudziestu latach. Czy to może zakończyć się dobrze? Sami spróbujcie ocenić :)

   Z trudnością przechodzę do oceny tej książki.Sam romans ( główny wątek w książce ) jest moim zdaniem do niczego. Za to wątki poboczne czy epizodyczne sytuacje są bardziej wartościowe. Niestety jest ich naprawdę niewiele. Nie trudno też zauważyć, że autorki konikiem są właśnie przewodniki. Czytając tą książkę czułam się właśnie tak jakbym czytała opis miejsc podroży. Jest tego naprawdę wiele. Brakowało mi również słowniczka włoskich słówek - jest ich mnóstwo. 

   Myślę, że jednak znajdą się osoby, którym ta książka spodoba się bardziej niż mnie. Niestety muszę stwierdzić, że żałuję pieniążków oraz czasu na nią przeznaczonego. Jednakże książkę tą przekaże pobliskiej bibliotece. 

Czy czujecie, że Wielkanoc już za kilka dni? Zupełnie nie zdaję sobie z tego sprawy :) Mam nadzieję tylko, że pogoda będzie idealna :)

Miłego dnia, 
Kocia Matka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz